Zaczęło się od pobudki o godzinie 9, pamięć snów była tak znikoma, iż myślałem , że nic już dziś nie wyjdzie. Mimo to postanowiłem spróbować, i przed snem wybrałem metodę wizualizacji. Wiedziałem , iż ta metoda spowoduje, iż szybko wpadnę w wyobrażane przez siebie miejsce i zacznę świadomie śnić. Tak też się stało, stałem przed stworzonym przez siebie budynkiem. Co tu by z nim zrobić ? hmm . Czas się rozerwać , pójść za hasłem "liczy się tylko seks astralny". Z tą myślą wszedłem do budynku by już za chwilę przekonać się , czy to prawda, niczym astralny pogromca mitów. Wstęp dla osób +18 lat.
Jednak stwierdziłem , że nie będę dawał konkretnych opisów co tam się działo. Dla osób, które weszły po gorący opis zapraszam do google. Nie uwierzycie ile on zna sprośnych historii XD. Zresztą , w to też pewnie nie uwierzycie. Seks nie był jedyną rzeczą w tym świadomym śnie. Gdy już wchodziłem do kolejnego pokoju .. ten był jakiś inny, długi, wydłużony korytarz przypomniał mi scenę z Max Payna. Gdy podszedłem do okna , zobaczyłem widok doliny. Pokój ten musiał znajdować się bardzo wysoko, samo patrzenie na dół powodowało obawy przed skoczeniem w dół, nawet jeśli wiedziałem, że to sen. Jednak stwierdziłem, iż użyje nowej metody - chodzenie w powietrzu.
Pierwsze kroki w powietrzu dodały mi odwagi, nie trzeba było się bać. Teraz kombinowałem , co robić dalej. Wiem - poproszę mtj (moja totalna jażń) o pomoc. Gdy tylko to powiedziałem , poczułem jak lecę w jakiejś niewidzialnej kapsule na ziemię niczym meteor z dość dużą prędkością, a mimo to w środku nie było żadnych drgań, przeciążeń. W końcu wylądowałem równie lekko jak piórko. Miejsce lądowanie, podwórko obok mojego domu. Zapomniałem napisać o tym, iż obraz zaczął mi się psuć,przed lotem ściemnił się tak, iż widziałem tylko ciemność. Przed wylądowaniem obraz powrócił do normalności. Gdy już wrażenie przebywania w kapsule zniknęło, pojawiło się uczucie kreatywności. Już nawet chciałem dzięki temu wymyślać nowe pomysły, gdy nagle pojawiły się dźwięki.
Przyciągnęły moją uwagę, aż w końcu zacząłem się nimi bawić. Tworzenie, manipulowanie dźwiękami to naprawdę ciekawa zabawa i jednocześnie bardzo odprężająca. Nawet nie zauważyłem kiedy powróciłem do ciała. Dodatkowo do pokoju wszedł bot w postaci brata, który przyniósł telefon abym sprawdził go itp. Położył obok mnie. No nic, będę musiał go zobaczyć, otworzyłem oczy, w tym momencie się obudziłem. Podstępny bot, znowu mu się udało mnie nabrać. Następnym razem Cię dorwę i wsadzę ten telefon w ..