Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

oobelotnictwo

Trzy Oblicza Strachu

Pobudka o godzinie 7:00 i kiepska pamięć snów, a w zasadzie same wrażenie, że coś było - tylko ciężko jest mi sobie przypomnieć - co. Myślałem, że nie będę próbował wyjść, ale zmieniłem zdanie i o 9 położyłem się z myślą o wyjściu. Nie udało się - usnąłem, ale mimo to udało się odzyskać świadomość w śnie. Snów było kilka, albo raczej były to różne części i każda była o czymś innym . Opiszę 3 najciekawsze z 6.

Kreatywność vs Impulsywność

17.02.2011


Jestem w klasie, popisuje się przed resztą klasy zdolnością telekinezy przyciągając z daleka długopis, kredę. Po uświadomieniu sobie, że to sen, wstaje i postanawiam wyjść z sali. Po zrobieniu kilku kroków czuję jak zmienia się atmosfera na cięższą. Mimo to pojawia się znane mi już raz z innego doświadczenia uczucie kreatywności. Energia która powoduje, że muszę ją wyrażić w jakiś sposób. Zaczynam śpiewać to co mi przychodzi do głowy tworząc własny tekst. W pewnym momencie przychodzi moment w którym dziwię się, że to robię- uczucie wstydu. Szybko zmieniam myśl, z "nie umiem śpiewać, lepiej tego nie robić" na "co mnie to obchodzi - przecież to sen". Sama ta energia wprawia mnie w dobry nastrój. Powoli czuję, jak wszystko się pogarsza. Znowu ? Przypomina mi się, że niedawno miałem podobną sytuację. Metoda tupania pomaga tylko na chwilę. Dobry nastrój powoli przechodzi ... Kieruje słowa do mtj, żeby coś zrobił z dostrojeniem. Żadnych zmian. W czasie śpiewania dalej szedłem w kierunku drzwi, jestem już obok nich. Czas na drugą technikę, ale nie mam zamiaru macać drzwi. Zresztą jak to brzmi .. XD Uderzam pięścią w drzwi z 3 razy plus 4 raz w okienko . Przed utratą świadomości widzę jaki ładny pajączek się zrobił na oknie .

Labirynt


Znowu jestem w szkole. Mamy zadane czytanie jakiegoś tekstu, jednak samo patrzenie na niego już mnie nudzi. Chcę aby ta lekcja jak najszybciej się skończyła. Szybko się kończy i gdy ledwie zdążyłem wyjść z klasy jakieś dwie kobiety proszą mnie o pomoc. Jako, że nie mam nic zbytnio do roboty, zgadzam się. Wchodząc za nimi do pokoju, jednocześnie od razu wiem jakie mam zadanie i co się może stać. Muszę oświetlić dla nich drogę światłem którę w sobie noszę, aby te mogły odnależć zagubione tam osoby. Jednak gdy sam się zgubię, trudno będzie mi samemu odnależć drogę powrotną. Muszę podążać za nimi. Już na samym początku "podkręcam" wewnętrzne światło tak, że obejmuje całe pomieszczenie. Okazuje się, że to cały system labiryntów. Wszystkie ściany, podłogi są w nim takie same. Złożone z kafelków o białym kolorze. Biegnę za jedną z kobiet, jednak nie mogąc ich dogonić- krzyczę, żeby tak nie biegły. W tym momencie coś mnie zatrzymuje, momentalnie znam dodatkowe informacje o tym miejscu. Rozglądam się w okół siebie dopiero teraz dostrzegając jego piękno. Ktoś już to kiedys namalowałm tylko, że w wersji namalowanej nie ma takich możliwości jak w śnie. Tutaj nie ma żadnych ograniczeń co do jego eksplorowania. Bez problemu mogę zajrzeć w każde miejsce.

rozmowa z ...


Jestem gdzieś w szkole ? Coś się na mnie rzuciło i zaraz chce mnie ugryżć w ręke. Widzę jak szykuje ostre ząbki, na co reaguje zwiększoną aktywnością w celu jego usunięcia, zanim to zrobi.Udaje się, małe zwierzątko o miłym futerku i ostrych zębach (przynajmniej z wyglądu, nie chciałbym sprawdzać na sobie czy faktycznie takie są ..) spada na ziemię, w locie zdążam je kopnąc aby zwiększyć dystans między nami... Jest jeszcze motyw jak z nim rozmawiam, już się tak nie rzuca. Tylko nie pamiętam o czym z nim/nią ? rozmawiałem ;/ Ten stworek ma na imię "prawda"..

Patrząc na to co napisałem dochodzę do wniosku, że w każdym z tych snów był strach, który objawiał się w różnych formach. Strach przed utratą świadomości (niepowodzeniem?) , strach przed zagubieniem (opuszczeniem?) i strach przed bólem .

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services