Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

oobelotnictwo

Przemiana

Dzisiaj od samego początku miałem trudności z uśnięciem. Zwykle w takich momentach wybieram medytację, co by ten czas, jak i tak nie mogę usnąć, spożytkować w jakiś dobry sposób. Tak właśnie zrobiłem. Nawet nie zauważyłem kiedy, z godziny 00:00 zrobiła się godzina 1:40. Do medytacji podszedłem wykorzystując znajdujące się w mojej głowie elementy z których po wykorzystaniu odrobiny wyobraźni stworzyłem swoją własną medytację. Można by powiedzieć iż jej głównym słowem była " Akceptacja"

Fajny filmik zamieszczony jest wraz z notką na blogu Zbyszka. link do notki Notka ogólnie jest o zmianach jakie mają nastąpić w momencie przechodzenia ziemi jak i jej mieszkańców w 4 wymiar. Data tego procesu, to oczywiście 21 grudnia 2012 roku. Bajki, fantastyka - cokolwiek o tym myślisz, warto posłuchać, poczytać. Przekaz mówiony pozytywnie oddziałuję , z tą myślą zacząłem medytować. Kładąc się do łóżka, trzeba sobie wybrać wygodną pozycję do medytowania. Pozytywne nastawienie jest bardziej niż wymagane. Jeśli ktoś nie lubi leżeć i obserwować co się dzieje, można skupić się na pozytywnych zdarzeniach z twojego życia. Coś co da ci pretekst, aby poczuć pozytywne emocje. Nawet nie muszą być prawdziwe aby wywołać dany efekt. Każde takie odczucie można wykorzystać aby do niego powrócić.

Szczerze pisząc, nawet wykorzystując to po 15 minutach już mi się nie chciało. Ta medytacja była pierwszym czynnikiem, który wpłynął na to, że przestałem czuć się senny, chociaż byłem już zmęczony. Od tego momentu parę razy zmieniałem pozycje , najpierw na plecach później przewróciłem się na bok, aż w końcu wylądowałem na brzuchu. Pozycja wypracowana przez lata, również ta w której zazwyczaj usypiam. Mimo to dalej nie mogłem usnąć, to znowu na plecy, bok i ostatecznie na brzuch. Takie zabawy zajęły mi ponad półtora godziny. Skąd wiem, która była godzina? Sprawdzałem patrząc ile już czasu męczę się z uśnięciem. Komórka leżała w kącie łóżka, tak że miałem do niej łatwy dostęp.

Gdy już tak leżałem, sam nie wiem kiedy poczułem jak wnikają we mnie, nazwę je "fale energii". Musiałem przysnąć, gdyż to działo się prawdopodobnie w obszarze przy cielesnym. Pojawia się w nim zaraz po przejściu paraliżu, który zasadniczo rozpoznać można po tym, iż czujesz, że nie możesz wykonać żadnego ruchu. Obszar przy cielesny pojawia się po nim i charakteryzuje się tym, iż nie masz już wrażenia paraliżu, a wręcz czujesz się jakbyś leżał fizycznie. Od tej strefy do wyjścia dzieli już zaledwie jedne krok, lecz nie to było mi dzisiaj dane. Ja musiałem odzyskać od razu świadomość w tym drugim obszarze dzięki wnikającym w moje ciało falom energii.

Doświadczenie było wstrząsające, które mogłem jednocześnie przyspieszyć, "wgłębiając się w siebie". Można to wykorzystać przy wchodzeniu w paraliż, wystarczy wyobrazić sobie jak wchodzisz w czerń, którą widzisz przed oczami. Przyspieszy to proces, w moim przypadku uczucia stały się intensywniejsze. Przyznać się muszę, że lęki które mam w sobie zaczęły w tym momencie wychodzić, gdyś z powodu coraz bardziej intensywniejszych odczuć , sam nie wiedziałem, dokąd mnie to zaprowadzi.


Powoli jednak opanowałem strach. Obraz się zmienił, tak jakbym obserwował swoje ciało z nad łóżka , jednak te było całe przezroczyste, dodatkowo miałem wrażenie, że leży odwrotnie, niż moje fizyczne ciało. Widziałem jak fale energii w kształcie konturów mojego ciała, wpływało do ciała. Z każdą falą, która wpłynęła do niego, czułem jak hmm wzmacniają mnie. Nie pamiętam już, czy te fale miały jakieś kolory. Gdy ostatnia w nie wniknęła, w środku ciała coś zaczęło świecić. Pojedynczy błysk zapoczątkował wiele błysków, które pojawiły się w koło. To co widziałem, przypominało mi przezroczyste kryształy.

Niedługo potem obudziłem się, sprawdziłem czas i okazało się , że trwało ono około 5-10 minut. Przyśpieszony puls i przypływ energii informował mnie, że przez jakiś czas chyba nie usnę. Włączyłem komputer, wszedłem na spikerie i pokój oobe i sztuka. W "przejściu" mignęła mi Elli informując, że idzie spać. Tam już nic się nie działo. Przed 3:00 spróbowałem pójść spać, udało się . Rano (o 7 :00) nawet nie miałem problemów z wstaniem , co w porównaniu do dnia poprzedniego było bardzo dobrym wynikiem.

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services