Przyznam się, że opisywanie doświadczeń jest refleksyjne. Chociaż nie zawsze chce się je pisać, mi tak się nie chcę już od paru miesięcy. Kwestia upodobań w doświadczeniach i uznawania tylko konkretnych elementów za ciekawe. Reszta nie jest brana zbytnio pod uwagę. Co więc mnie ciekawi ? Oczywiście wszystko związane z Oobe, jednak obecnie to raczej kwestia samej świadomości. Tej występującej w snach także, nazwa oobe/sny schodzi na dalszy plan kiedy pojawiają się w nich aspekty, które cenie. Nie ważna staje się kwestai co jest czym, i jak się różni. Tu dochodzę do sedna tego, co chcę opisać.
Doświadczenie spontaniczne wynikające z paru sprzyjających do podróż elementów, - senność a jednocześnie niemożność zaśnięcia. Efekt ? Odzyskałem świadomość momentalnie w obszarze przycielesnym, chociaż nie wiedziałem, że jestem w OP. To znaczy, przegapiłem moment uśnięcia i próbowałem coś porobić, być może wyjść.
Czytam co napisałem i już stwierdzam, że przeinaczyłem pewne elementy doświadczenia. Ominąłem pewne elementy, które były, a których na początku się nie zauważa i uwierzycie, lub nie, ale w tym doświadczeniu miałem taką świadomość, że bardzo łatwo przeinaczyć doświadczenia - coś co wydaje się złe, może być dobre i odwrotnie - co w sumie, znów nie jest tym co chciałem napisać. W każdym bądź razie, każde doświadczenie jest idealnie skrojone na miarę osoby, która je doświadcza. Dlatego oobe jest tak różnorodne. Owszem, posiada elementy, które obenauci powtarzają w swoich doświadczeniach, ale inaczej je odbierają i nie stanowią one zbyt dużego procentu ich ogólnych doświadczeń.
Dla mnie ciekawe jest doznawanie samej energii i kontynuując, w tym doświadczeniu jakaś energia z zewnątrz weszła we mnie, czułem jakbym był hmm powiedzmy, że podłączony do ładowarki o napięciu, które się zwiększało, coraz bardziej. Dochodziło to do mojego maksymalnego poziomu, po czym po mojej decyzji, że nie chcę przekraczać swojego maksymalnego poziomu, energia się odłączała. Wynikało to ze strachu, że jeśli się przeładuje to eksploduje. Uczucie przeładowania jest w sumie fajne, ale strach pojawia się coraz większy, przynajmniej ja tak mam. Te doświadczenie energii przyszło trzy razy, tak samo się kończyły, po ostatnim razie nastąpiła zmiana, ale we mnie. Zamiast szukać energii z zewnątrz skupiłem się na innym źródle, energii miłości - tak jakoś mi to wpadło go głowy. Zaowocowało to napełnieniem energii, która już nie powodowała uczucia przeciążenia, ani tym bardziej strachu. Obraz stał się jaśniejszy, pokój jak poprzednio był pokryty w ciemnościach teraz stał się... jakby wyjęty z kreskówki. Wyszedłem w takim stanie z ciała pośród kreskówkowego pokoju. Pokonałem ścianę i wyszedłem na ulicę, moje dostrojenie nie było najlepsze, bo na ulicy moja percepcja i ten efekt kreskówkowy z bielą nie pomagał i niedługo potem się obudziłem.
Wcale nie trzeba przemierzać niesamowitych odległości by przeżywać ciekawe doświadczenia, dla mnie było to ciekawe. A co dla Was jest ciekawe w zjawiskach oobe ? Piszcie, chętnie poczytam.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services