MarcinM's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

12 Stron V  « < 4 5 6 7 8 > » 
entry 24.09.2018 - 12:06
Znalazłem się w bardzo dużym mieście, gdzie dominowały szerokie aleje, oraz wysokie wieżowce. Panowała pochmurna pogoda, ludzie chodzili już w typowo jesiennych kreacjach, było dość chłodno i wietrznie, a mimo tego wszystkiego przepełniało mnie duże szczęście związane z przebywaniem w tym miejscu. Towarzyszyły mi postacie z anime Dragon Ball czego nie byłem stanie zbytnio zrozumieć. W pewnym momencie bohaterowie bajki zaczeli łączyć sie w pary, w celu stoczenia ze sobą ostrych pojedynków. Zauważyłem, że osoby, które stanęły na przeciwko siebie, z różnych powodów poprzez wydarzenia w całej sadze, bardzo siebie nie lubiły odczuwając do siebie nie tylko nienawiść ale też traumy. Musiała to być więc jakaś forma wyrażenia moich skłóconych ze sobą wzajemnie aspektów. Wykrzyczałem w eter pytanie " o co w tym wszystkim chodzi ?! ".

Nagle cała ulica zmieniła się w coś przypominającego taflę szkła, gdzie pod spodem pojawił się czarny smok wciągający swą paszczą olbrzymie połacie ciemnej energii. Kiedy W pewnym momencie bestia wchłonęła cały strumień zła, wyrosła jej druga głowa, która również zaczęła wdychać nową ścieżkę (podczas gdy ta pierwsza zaczęła sobie tworzyć swoją ściężkę oddzielnie na nowo. Dwa łby wchłonęły swoje tornada jednocześnie, co poskutkowało wytworzeniem się trzeciej szyi.

Potwór zaczął uderzać w szkło, jakby chciał wydostać się z pekła. Cała tafla zaczęła, pękać a ja razem ze wszystkimi ludźmi w jakiś dziwny sposób utwardzać podłoże nogami. Stwór uderzał jak szalony, jednakże udawało nam się sprawnie odpierać jego ataki (dzięki wprowadzeniu zgranej, zespołowej taktyki).

Ktoś w tle powiedział, że jest to demon stworzony z ludzkiej
chęci posiadania siły, rozwoju, czy też władzy, ponieważ bardzo często towarzyszy nam przy tym złość, zazdrość, oraz pazerność, dlatego ważna jest rozwaga w naszym działaniu. Musimy uważać, aby nie uwolnić diabła, ponieważ ten zniszczy nas w okrutny sposób. Obronić się możemy tylko poprzez wspólne, spójne działanie.





Pomimo dużego chaosu, jaki niewątpliwie miał miejsce, społeczeństwu udało się przywrócić spokój. Wiedziałem, żę wszystko odnosi sie nie tylko do świata, ale tak naprawdę głównie do mnie. Znalazłem się w takim miejscu, żę ostrzeżono mnie iż musze zrównoważyć swoje zachowanie swoje aspekty, ponieważ wytworzony przeze mnie chaos zabije mnie. Potrzebne jest wprowadzenie spokoju, dopiero wtedy mój plan będzie zrealizowany. Jeżeli nie uwolnie sie z pewnych gównianych sytuacji to ciagle będzie tak samo.

entry 23.09.2018 - 09:09
Witajcie



Dziś miałem bardzo nietypowe wyjście. wywalilo mnie ale nie u siebie w aktualnym mieszkaniu, tylko w pokoju na wsi sprzed remontu z dawnym umeblowaniem itp itd. To dla mnie normalne sytuacje ze wpadam w jakby inne czasoprzestrzenie. Jednakze co było dziwne to bardzo silne odczuwanie gumociasta, nie dość ze ledwno co sie poruszalem to unosilem sie bardzo blisko nad ziemią czuć swoje ciasto w sumie nie jak gumę a jak jakąs nie wiem kulę prądu kulę energetyczną. Praktycznie nie mogłem ruszać głową. dostrojenie bylo slabe, ale zacząłem trzeć oczy i było znacznie lepiej, bardzo dobra jakość wyjątkowo dobra i z tego co pamietam tez zaczęło sie rozjasniać. Na dłoni pojawił mi się dziwny fluor jakas farba która zaczęła bardzo dokłanie jakby podkreślać kazdy odcinek i kazdy fragment mojej dłoni i chyba części ręki. Bardzo dokładnie było ją widać. Polatałem bardzo wolno po pokoju polecialem do drugiego i mnie cofnęło do ciala, lub obudzilem sie juz w realu. Nie wiem ponieważ zobaczyłem coś przy łóżku na którym spałem, coś co bylo płaskie ale w sumie jak kula i chyba brązowe, przestarszylem sie zamknąłem oczy, które otworzyly mi sie i widzialem przed sobą dokladnie ten sam widok ale bez tego czegoś brązowego. Pamietam, że wstałem aby nie zasnąć bo zaczeło mnie to męczyć.

entry 13.06.2018 - 22:10
Witajcie


Całe doświadczenie zostało odbyte na jawie !

Podczas mojego niedawnego pobytu w górach doznałem bardzo ciekawego doświadczenia. Będąc już blisko wierzchołka góry Ciemniak ( Masyw Czerwonych Wierchów) doznałem bardzo silnego mrowienia całego ciała. Czułem jak cały bardzo mocno sztywnieję. Zmuszony zostałem do przymusowego, trwającego około kwadrans wypoczynku. Na szczęście zdążyła się ustabilizować. Dodatkowo mój umysł zaczął przepełniać bardzo dziwny, błogi spokój.


Podczas schodzenia z góry przytrafiła mi się przykra dolegliwość. Obtarłem sobie palce w nowych, nierozchodzonych butach trekkingowych. Niestety spotkać możemy się dość często z tak nieprzyjemną sytuacją w momencie kiedy dopiero co zaczynamy używać dany model obuwia do chodzenia po górach. Dodatkowo odparzyłem sobie w nich palce......


Poprzez zaistniały stan rzeczy schodzenie ze szlaku powodowało u mnie bardzo silny ból. Schodziłem wiele godzin odcinkiem, który powinienem przejść w maks dwie godziny. W pewnym momencie słońce całkowicie zaszło i zaczęła sie prawdziwa jazda. Będąc juz skrajnie zmęczonym po całodniowej wędrówce, doznawałem licznych " halucynacji". Tatrzański las wydawał się być bardzo mroczną puszczą a ja co kilkaset metrów widzialem postacie zastępujące mi drogę, które po pewnym czasie znikały, lub uciekały w krzaki. Występowanie zjaw tych z biegiem czasu coraz bardziej nasilało się. Dodatkowo wyglądały one coraz bardziej realistycznie. Przypominały zarówno zwięrzęta jak i ludzi. Jednocześnie otaczające mnie drzewa i rośliny posiadały swoje własne poświato energie, przypominające nieco zagęszczone, rozgrzane powietrze, które miało
też wyraźnie zarysowane kontury. Najbardziej jednak szokowały mnie częste rozbłyski silnych świateł oświetlających znaczne obszary znajdujące się dość blisko mojej osoby ( Kolor czerwony, a także niebieski). Czy mieliście kiedyś podobną sytuację ?

entry 22.05.2018 - 15:51
hej


Sniło mi sie dziś że latałem nad Warszawą. Szybko zorientowałem się, że to sen. Postanowiłem nieco sie pobawić. Tworzyłem powódź zalewającą miasto. Przy kazdym moich wdechu woda obniżała się z wisły aby potem przy wydechu gwałtownie sie podnieść. Zrobilem taki trick około kilkanascie razy. Rozwalające sie budynki traktowałem jako niszczone śmieci które zalewały mój umysł a teraz zalewała je oczyszczająca woda. Zalałem całą starówkę i chyba nawet stadion narodowy.

entry 18.05.2018 - 14:56
Hej


Dzisiaj bezpośrednio doznałem wyjscia poza ciało. Wywaliło mnie dośc, nagle, lecz płynnie i nie agresywnie. Po paru metrach lecenia w dół zatrzymałem sie automatycznie a moja pozycja została zmieniona na bardziej skośną. zacząłem od tego momentu bardzo szybko lecieć. Leciałem ciagle w czerni. Zatrzymałem sie leżałem w jakiejs prózni i zacząłem sie budzic. Myslalem ze obudzilem sie w pokoju u siebie lecz miałem fałszywe przebudzenie a w nim siedzialem przy komputerze i opisywalem komus wsponianie wyjście. Nastepnie akacja przeniosła się na jakieś łąki tereny przyleśne itp gdzie chodziłem z różnymi obemaniakami i dyskutowalismy o przyszlym zlocie ocenialismy te miejsce czy sie nadaje. Wiem ze duzo bylo tez o samym oobe. Bylo wiekszosc jakis nowych twarzy które niby siedziały na tym forum ale zupelnie ich nie kojarzylem. Pamietam że była warmine i chyba Kazik.

12 Stron V  « < 4 5 6 7 8 > »   
Mój obraz