|
|
Dlaczego w społeczeństwie osoby publiczne są albo dotkliwie piętnowane albo na wskroś uwielbiane. Żenująca jest płynąca z wielu ust fala nieprzemyślanej, nie konstruktywnej krytyki. Ludzie czepiają się dosłownie o wszystko. Przeszkadzają im kompletnie nieistotne szczegóły. Problem polega na zwykłej zazdrości i chęci wyżycia się przez zakompleksione osoby. Osobniki tego typu uwielbiają wylewać swój jad na innych. Niestety w naszym ezoterycznym środowisku zjawisko te występuje nagminnie. Nie ukrywajmy, że bardzo znaczna część z nas do życiowi nieudacznicy. Czynnikiem dopełniającym cały ten heating jest niewątpliwie posiadanie niskich umiejętności w dziedzinach ezoterycznych przez tych osobników, lub też ich całkowity brak. Dochodzi do sytuacji polegającej na niemożności spełnienia się tego danego człowieka w każdej, czy też prawie każdej sferze własnego życia. Nawet własne hobby wywołuje w nim frustrację. Kiepska sytuacja w pracy czy fatalnie układające się życie prywatne potrafią dobić szczególnie ludzi nadwrażliwych, których przecież od najdawniejszych czasów ciągnęło do szeroko pojętego tematu rozwoju duchowego. O ile wielu z nas jest w stanie wytrzymać niesatysfakcjonujące życie zawodowe, o tyle kwestie naszych relacji z drugim człowiek są niewątpliwie fundamentalnymi wartościami naszego życia. Niestety bardzo często nie potrafimy skutecznie odnaleźć się w kontaktach z innymi ludźmi. Decydują o tym społeczne zasady, których nie potrafimy zaakceptować. Towarzystwo, w którym się obracamy wymaga od nas określonych zachowań będących nie przyjęcia przez nasze serca. Nasi znajomi to widzą i odwracają się od nas, biorąc nas często za idiotów wierzących w totalnie nie życiowe idee. Im bardziej jesteś sobą, tym bardziej jesteś nie lubiany.
|
|