MarcinM's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

12 Stron V   1 2 3 > » 
entry Wczoraj, 14:58
Podczas pobytu w Tatrach zachodnich zasnąłem pijany na grani Trzydniowiańskiego Szczytu. około 10 min drogi od szczytu mój umysł i ciało zachciały odpocząć. Niestety drzemałem około dwie godziny. Obudzili mnie jacyś turyści pytając się o mój stan. Zeszliśmy razem ze szlaku na dół chochołowskiej, po czym udałem się na busa do Zakopanego. Niestety z braku pieniedzy na nocleg, moja osoba zmuszona była poprosić o pomoc policję. Pokierowałem się więc na komisariat.Wg funkcjonariuszy nie kwalifkowałem się na pobyt na dołku. Zawiezli mnie, więc do noclegowni, gdzie po wydmuchaniu 1,5 promila nie było mowy o noclegu nie było mowy. Również w psychiatryku stwierdzili, że jestem za normalny co poskutkowałło brakiem przyjęcia. Wróciliśmy na dołek, gdzie z braku laku położyli mnie w celi.




Następnego dnia pojawił się problem związany z wypuszczeniem mnie na wolność. Niestety na komisariacie był tylko jeden policjant a do wypisania delikwenta konieczny jest udział trzech funkcjonariuszy. Przez taki a nie inny obrót spraw nie zdążyłem na swój powrotny autobus do Warszawy. Mjusiałem kupić drugi bilet i czekać aż do 23:30.


Po powrocie do domu zorientowalem sie ze zgubilem buty. Były to nowe podejściówki górskie za około 520 zł.... Moja psychika nie wytrzymała. Piłęm 4 dni

entry 30.09.2019 - 14:38
Perazyna zaczęła działać coraz słabiej. Wróciły moje nocne paranoje objawiające sie między innymi snami polegajacymi na kłótniach z innymi ludźmi. Podczas ostatniej wizyty u psychiatry, lekarz kazał mi brać podwójną dawkę leku. Oczywiśćie nie dowiedziałem się nic nowego na temat mojego schorzenia. Kobieta poleciła jedynie psychoterapię jako dobre narzędzie do walki z problemami psychicznymi. Niestety przy dwóch tabletkach na noc prawie nie pamiętam snów. Medykamenty zażywane na noc, tworzą u mnie zmęczenie także za dnia. Sytuacja ta utrudnia mi życie. Czuję się zmęczony, przez co coraz ciężej znosić mi trudy ćwiczeń na siłowni.



Ostatnio zachlałem. Przyjechał dobry kolega z zagranicy. Długo opierałem się jego namowom, lecz koniec końców uległem. Następnego dnia gryzło mnie sumienie. Sama faza średnio mi sie podobała. Przyjaciel tradycyjnie nie stronił od rasistowskich tekstów co mocno mnie zniesmaczyło. Najgorze było jednak spotkanie tych wszystkich " dziwnych" ludzi z osiedla. Mija tydzien od tego zdarzenia a mi ponownie chce sie pić. Wiąże się to zapewne z moim nocnym wyjazdem w góry

entry 20.09.2019 - 21:45
Zacząłem brać Perazynę regularnie co noc. Sny po niej są bardzo wyraziste i rozbudowane. Tak naprawdę jeszcze nigdy nie obserwowałem otoczenia tak dokładnie jak teraz. Podczas jazdy samochodem uważnie przeglądałęm się każdemu elementowi pojazdu dokladnie oglądając każdy brud na kierownicy czy też nierówności na pedałach. To samo tyczylo się np snu dziejącego sie na strzelnicy. Tam z kolei bardzo długo oglądałęm swój karabin obserwując każdy szczegół broni. Intensywnosc odczuwania dotyku również mocno się zwiększyło. Najważniejsza jest jednak zmiana toku, oraz treści rozmów związanych z różnego rodzaju kłótniami czy też traumami. Ludzie, z którymi mam wszelakie problemy do przerobienia, czy też fikcyjne postacie symbolizujące dany ciążący mi aspekt zaczęły być dla mnie jakby milsze i bardziej rozmowne. Podejmowały one w znacznie większym stopniu niż dotychczas dialog a ja sam byłem o wiele spokojnieszy. Do wielu spraw zacżąłem patrzeć z dystansem. Rano budzę się z wewnętrznym spokojem.

entry 20.09.2019 - 21:41
Zacząłem brać Perazynę regularnie co noc. Sny po niej są bardzo wyraziste i rozbudowane. Tak naprawdę jeszcze nigdy nie obserwowałem otoczenia tak dokładnie jak teraz. Podczas jazdy samochodem uważnie przeglądałęm się każdemu elementowi pojazdu dokladnie oglądając każdy brud na kierownicy czy też nierówności na pedałach. To samo tyczylo się np snu dziejącego sie na strzelnicy. Tam z kolei bardzo długo oglądałęm swój karabin obserwując każdy szczegół broni. Intensywnosc odczuwania dotyku również mocno się zwiększyło. Najważniejsza jest jednak zmiana toku, oraz treści rozmów związanych z różnego rodzaju kłótniami czy też traumami. Ludzie, z którymi mam wszelakie problemy do przerobienia, czy też fikcyjne postacie symbolizujące dany ciążący mi aspekt zaczęły być dla mnie jakby milsze i bardziej rozmowne. Podejmowały one w znacznie większym stopniu niż dotychczas dialog a ja sam byłem o wiele spokojnieszy. Do wielu spraw zacżąłem patrzeć z dystansem. Rano budzę się z wewnętrznym spokojem.

entry 13.09.2019 - 15:50
Skierowanie od lekarza rodzinnego dostałem bez większego problemu. Niestety następnego dnia podczas decydującej dla moich dalszych losów wizyty, dostałem bardzo złą wiadomość. Niestety psychiatra uznał mnie za osobę na tyle problematyczną, że mój udział w terapi dziennej grupowej byłby szkodliwy dla reszty uczestników. Kobieta uznała, iż jestem za bardzo nakręcony przez co mogę zakłócać spokój pacjentów. Poczułem się jak gówno. Lekarka przepisała mi Perazyne. Jest to dość silny lek psychotropowy, który mam brać każdej nocy, oraz w razie potrzeby, także za dnia.



Pierwszą dawkę wziąłem około godziny trzynastej. Wejscie było zaskakująco silne, na tyle by mnie porządnie zmęczyć i zamulić. Zmuszony byłem przysiąść. Wsłuchiwałęm się w wiatr, obraz był jakby dokładniejszy, a wszystko toczyło się wolniej. Było to przyjemne a jednocześnie nie miłe uczucie. Na szczęscie po godzine sytuacja sie poprawiła i było mi lżej. Lek ten jak na razie dość skutecznie blokuje mi natrętne myśli

12 Stron V   1 2 3 > »   
Mój obraz