Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

MarcinM's Notatnik

Duszek

Ciekawe, że osiągnąłem najwyższy poziom zaawansowania, skoro nigdy nie wystąpiły u mnie trzęsiawki ani tym bardziej padaczka alkoholowa.




W nocy etanol zszedł ze mnie praktycznie całkowicie. Zaczęły się więc typowe w takich sytuacjach jazdy. Problemy z oddychaniem, potliwość, dziwne głosy w głowie, pesymistyczne wizje na temat przyszłości, a także gwałtowne wybudzanie tak jakby ktoś człowieka uderzał od wewnątrz chcąc by przestał spać. Oczywiście jak za każdym razem kiedy przerywam ciąg towarzyszą mi dość przerażające obrazy(czaszki, trupy itp). Najgorszo było jednak mimowolne wyjście z ciała. Unosiłem się nad swoim łóżkiem, widząc w szybie moich drzwi jakiś biały, dość wolno poruszający się obłok. W pewnym momencie obiekt ten wpadł do mojego pokoju zamieniając się w coś na kształt unoszącego się dymu. Byt ten ponownie zmienił się w białą kulkę z ogonkiem, po czym zaczął latać po świętym obrazie dłuższy czas. Ogarniał mnie bardzo duży strach. Zacząłem wraz z całym łóżkiem kręcić się wokół własnej osi. Moje nogi zesztywniały i w dziwny sposób uniosły się do góry. Nie mogłem się ruszać.



Jutro mam wizytę u lekarza rodzinnego. Muszę dostać od niego skierowanie na terapie, o której pisałem wcześniej.



Powered by IP.Blog
© Invision Power Services