MarcinM's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V   1 2 3 > » 
entry Dzisiaj, 00:23
Była piękna słoneczna pogoda. Stałem obok siedzącego na huśtawce kolegi rozmawiając z nim na przeróżne zabawne tematy. Przebywaliśmy u mnie na wsi. Zaraz obok nas stało ogrodzenie za którym rozciągała się zielona łąka. Filip był bardzo uśmiechnięty i zadowolony. Czułem ciepło, które dawały promiennie słoneczne, oraz bardzo silną, energetyczną więź w stosunku do przyjaciela.



Sceneria zmieniłą się. Siedzieliśmy na opusczonych torach kolegowych wsród licznej, bujnej zielenii. Z białego nieba spływało naprawdę silne, mleczno mgliste światło. Tym razem wszystko działo się jakby bardzo woli, ta jakbyśmy właściwie byli wyjęci z czasu. Patrzyłem na jego piękne piwne oczy, które miały w sobie wielkie pokłady świadomości. Czuliśmy się bardzo dobrze. Wszystko co znajdowało się w tym miejscu cechowało się bardzo dużą wyrazistością, w tym jego nieprzeciętnej urody delikatna twarz.

entry Dzisiaj, 00:19
Była piękna słoneczna pogoda. Stałem obok siedzącego na huśtawce kolegi rozmawiając z nim na przeróżne zabawne tematy. Przebywaliśmy u mnie na wsi. Zaraz obok nas stało ogrodzenie za którym rozciągała się zielona łąka. Filip był bardzo uśmiechnięty i zadowolony. Czułem ciepło, które dawały promiennie słoneczne, oraz bardzo silną, energetyczną więź w stosunku do przyjaciela.



Sceneria zmieniłą się. Siedzieliśmy na opusczonych torach kolegowych wsród licznej, bujnej zielenii. Z białego nieba spływało naprawdę silne, mleczno mgliste światło. Tym razem wszystko działo się jakby bardzo woli, ta jakbyśmy właściwie byli wyjęci z czasu. Patrzyłem na jego piękne piwne oczy, które miały w sobie wielkie pokłady świadomości. Czuliśmy się bardzo dobrze. Wszystko co znajdowało się w tym miejscu cechowało się bardzo dużą wyrazistością, w tym jego nieprzeciętnej urody delikatna twarz.

entry 15.08.2019 - 19:41
Mieszkałem w dwóch miejscach naraz. Pierwszym z nim było mieszkanie usytuowane na którymś z wyższych pięter, o dość sporej ilości małych pokoi gdzie, gdzie w każdym z nim otwarte były okna, oraz drzwi. Do pomieszczeń mimo wiecznie brzydkiej pogody, wpadało sporo światła. Drugim miejscem był stary dom jednorodzinny, w którym zamieszkiwałem wraz pewną czteroosobową rodziną. Moja osoba była obiektem tajnych wojskowych eksperymentów związanych z wychodzeniem z ciała. Jakies istoty sterowały mną, puszczały różne energie, oraz mierzyły jakieś wskaźniki. Działania te dotykały mnie wielokrotnie własnie w tych budynkach(w momencie, kiedy budziłem się w tamtejszych łóżkach), które opisałem powyżej. Cała historia toczyła się bardzo wolno. Miałem wrażenie, że siedzę tam juz od wielu dni, budząc się za każdym razem nie w swoim domu,a w którejś z moich nowych sypialni.


W pewnym momencie w końcu pojawiłem się w swoim prawdziwym pokoju zdając sobie sprawę, że chyba przebywałem w jakimś astralnym wymiarze. Moją decyzją był powrót do tego świata. Zasnąłem, pojawiwszy się ponownie w dziwnym mieszaniu. Szybko wyszedłem z bloku, postanawiając dostroic sie do źródłą problemu. Z bardzo dużą szybkością wzniosłem się do góry, lecac bardzo szybko. Nade mna znajdowały się wysokie budynki miasta. Po dłuższym okresie czasu sceneria zmieniła się na olbrzymią nadpowietrzną, okrągłą arenę ze szklanymi scianami. Spotkałem tam wojskowych, którzy jakimś dziwnym urządzeniem wystrzelili we mnie promień energii, po czym samoistnie wzniosłem się do góry. Oznajmiono mi, iż jestem obiektem eksperymentów i nie mogę nikomu o tym mówić. Wypuścili mnie a ja udałem się pośpiesznie do głównej siedziby miasta ( nie wiem skąd wiedzialem gdzie ona jest ) W środku fortecy znalazłem gabinet w stylu radzieckim, gdzie przebywało kiklunastu dziwnych mężczyzn w mudnurach. Ich głównodowodzącym był stary krasnolud z przedziwnie stojącymi na wszystkie strony siwymi włosami. Istota ta powiedziała mi, że padłem ofiarą nielegalnych badań jakiegoś zbuntowanego odłamu żolnierzy. W mgnieniu oka wyciągnęła też jakieś dziwne, grube szklane strzykawki pełne kolorowych cieczy. Kazali przyjąc mi te substancje twierdząc, iż nic nie stanie sie mojej osobie. Bałem się, bardzo głośno krzycząc. Na szczęście po wstrzyknięciu nic mi sie nie stalo a wręcz poczułem się całkiem nieźle

entry 05.08.2019 - 00:55
Ostatniej nocy miałem bardzo ciekawe dostrojenie w poza. Na przeciwko mnie znajdowało sie dużę, imponujące miasto, oddalone może o kilka kilometrów. Z oddali wyłaniały się pięknie oświetlone, liczne wieżowce. To była piękna noc. Ja leciałem wzdłuż wąskich, opuszczonych torów, które rozjaśniały pobliskie latarnie.


W pewnym momencie pojawił sie aspekt mojej znajomej. Przywitałem się z koleżanką, tłumacząc jej niniejszy fakt, iż właśnie odbywamy wspólną fazę. DZiewczyna była zachwycona.


Po pewnym czasie postanowiłem przećwiczyć parę sztuczek. Udało mi się stworzyć wokół siebie świetlistą, białą aurę, która stale powiększała się. W pewnym momencie całe moje ciało robiło się coraz bardziej jasne. To było cos ! Ta moc przeszywała mnie na wskroś. Następnie udało mi się wysłać prosto z opuszków moich palców coś na wzór dlugich, energetycznych nici, które wraz ze wzrostem mojego skupienia stawały się coraz większe. Doszło do momentu, gdy linie te zaczęły sie ze sobą łączyć, tworząć coś na kształt siatki czy też matrycy. Twór ten z sekundy na sekundę stawał się coraz większy, aż w końcu przykrył nam praktycznie cały horyzont, tworząc niejako jego szkielet.

entry 14.07.2019 - 01:17
Sniło mi się dzis coś zupełnie dla mnie nie codziennego. Znajomi, których znalem tylko i wyłącznie w tamtym świecie dali mi jakieś dziwne, kolorowe tabletki, które smakowały nieco jak cukierki. Dowiedziałem sie jednak od nich, że muszę je połknąć. Po dość krótkim czasie pojawiły się przede mną niezliczonej ilości paski podzielone na krótkie odcinki, różniące się kolorami oraz symbolami. Wszystko niejako płynęło, zmieniając co i rusz swoje kolory, oraz dziwaczne znaki. Co kilka sekund poprzez zmiany barw, oraz znaków obraz tworzył nowy wzór. Na bieżąco relacjonowałem swoją wizję znajomym, którzy siedzieli razem ze mną w moim mieszkaniu.


Następnie pojawiliśmy się na moim podwórku. Akcja działa się w nocą. Patrzyłem na piękne gwiaździste niebo, na którym jawiły się prawdziwe cuda. Przeliczne wzory, fraktale, kolory, białe kule światła, które łączyły sie ze sobą świadomością ( a takżę ze mną), W pewnym momencie pojawiła się siatka przypominająca matrycę. Co chwilę krajobraz urozmaicał jakiś nowy efektowny element. Czułem połączenie z tym kosmosem. Całość raz po raz sie zmieniała tworząc coraz to inne efekty ( w wielu momentach niebo nie bylo czarne a np niebieskie, lub żólte).


Kolejna scena odbyła sie w autobusie. Odkryłem, że ustach zalegają mi tabletki, których jakimś cudem nie zdołałem wcześniej połknąć. Wyrzucilem je na podłogę powodując nie małe ździwienie moich znajomych. Koledzy nie wierzyli w to, że komunikowalem się z tymi kulami świadomości, ponieważ kościół nie zezwala na kontakty z istotami duchowymi. Zwątpiłem w ich osąd oddalająć sie z tego towarzystwa.

9 Stron V   1 2 3 > »   
Mój obraz