MarcinM's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

12 Stron V   1 2 3 > » 
entry 23.10.2019 - 15:10
W domu okazało się, że zgubilem nowe górskie buty za 520 zł. Sytuacja ta załamała mnie bardzo mocno. Przez kilka dni zacząłem pić, przestając jednocześnie ćwiczyc, oraz brac leki. Perazyna i tak od dłuższego czasu przestała tłumić moje problemy ( zaczęły znów pojawiać sie moje złe sny). Po kilku dniowym chlaniu odstawilem alkohol. Podczas pierwszej trzeźwej nocy moja osoba doznała astralnym ataków. Były one wyjątkowo mocne. Czułem fizyczny ból polegający na gnieceniu, paleniu, duszeniu, oraz czymś co polegało na wyginaniu mojego ciała na wszystkie strony. Kilkanascie razy pod rząd będac wyrywanym z ciała, lub budząc sie juz po drugiej stronie, moja osoba była męczona na wyżej wymienione sposoby, a co najgorsze dało się odczuć, że ta dana istota chce przejąć jakoby moją swiadomość (miałem wrażenie ze wchodzi we mnie od tyłu). Całość trwałą kilka godzin i ani na moment nie obudziłęm się w realu, będąc niejako zatrzasnięty w przestrzeni astralnej. Najgorszym jednak zjawiskiem bylo bardzo mocne dzwonienie w uszach, jakby ktos głosno uderzał szklanki, a także odgłos jakiejś buczącej maszyny. W tamtym momencie myślałem, że dostanę zawału.

entry 20.10.2019 - 14:58
Podczas pobytu w Tatrach zachodnich zasnąłem pijany na grani Trzydniowiańskiego Szczytu. około 10 min drogi od szczytu mój umysł i ciało zachciały odpocząć. Niestety drzemałem około dwie godziny. Obudzili mnie jacyś turyści pytając się o mój stan. Zeszliśmy razem ze szlaku na dół chochołowskiej, po czym udałem się na busa do Zakopanego. Niestety z braku pieniedzy na nocleg, moja osoba zmuszona była poprosić o pomoc policję. Pokierowałem się więc na komisariat.Wg funkcjonariuszy nie kwalifkowałem się na pobyt na dołku. Zawiezli mnie, więc do noclegowni, gdzie po wydmuchaniu 1,5 promila nie było mowy o noclegu nie było mowy. Również w psychiatryku stwierdzili, że jestem za normalny co poskutkowałło brakiem przyjęcia. Wróciliśmy na dołek, gdzie z braku laku położyli mnie w celi.




Następnego dnia pojawił się problem związany z wypuszczeniem mnie na wolność. Niestety na komisariacie był tylko jeden policjant a do wypisania delikwenta konieczny jest udział trzech funkcjonariuszy. Przez taki a nie inny obrót spraw nie zdążyłem na swój powrotny autobus do Warszawy. Mjusiałem kupić drugi bilet i czekać aż do 23:30.


Po powrocie do domu zorientowalem sie ze zgubilem buty. Były to nowe podejściówki górskie za około 520 zł.... Moja psychika nie wytrzymała. Piłęm 4 dni

entry 30.09.2019 - 14:38
Perazyna zaczęła działać coraz słabiej. Wróciły moje nocne paranoje objawiające sie między innymi snami polegajacymi na kłótniach z innymi ludźmi. Podczas ostatniej wizyty u psychiatry, lekarz kazał mi brać podwójną dawkę leku. Oczywiśćie nie dowiedziałem się nic nowego na temat mojego schorzenia. Kobieta poleciła jedynie psychoterapię jako dobre narzędzie do walki z problemami psychicznymi. Niestety przy dwóch tabletkach na noc prawie nie pamiętam snów. Medykamenty zażywane na noc, tworzą u mnie zmęczenie także za dnia. Sytuacja ta utrudnia mi życie. Czuję się zmęczony, przez co coraz ciężej znosić mi trudy ćwiczeń na siłowni.



Ostatnio zachlałem. Przyjechał dobry kolega z zagranicy. Długo opierałem się jego namowom, lecz koniec końców uległem. Następnego dnia gryzło mnie sumienie. Sama faza średnio mi sie podobała. Przyjaciel tradycyjnie nie stronił od rasistowskich tekstów co mocno mnie zniesmaczyło. Najgorze było jednak spotkanie tych wszystkich " dziwnych" ludzi z osiedla. Mija tydzien od tego zdarzenia a mi ponownie chce sie pić. Wiąże się to zapewne z moim nocnym wyjazdem w góry

entry 20.09.2019 - 21:45
Zacząłem brać Perazynę regularnie co noc. Sny po niej są bardzo wyraziste i rozbudowane. Tak naprawdę jeszcze nigdy nie obserwowałem otoczenia tak dokładnie jak teraz. Podczas jazdy samochodem uważnie przeglądałęm się każdemu elementowi pojazdu dokladnie oglądając każdy brud na kierownicy czy też nierówności na pedałach. To samo tyczylo się np snu dziejącego sie na strzelnicy. Tam z kolei bardzo długo oglądałęm swój karabin obserwując każdy szczegół broni. Intensywnosc odczuwania dotyku również mocno się zwiększyło. Najważniejsza jest jednak zmiana toku, oraz treści rozmów związanych z różnego rodzaju kłótniami czy też traumami. Ludzie, z którymi mam wszelakie problemy do przerobienia, czy też fikcyjne postacie symbolizujące dany ciążący mi aspekt zaczęły być dla mnie jakby milsze i bardziej rozmowne. Podejmowały one w znacznie większym stopniu niż dotychczas dialog a ja sam byłem o wiele spokojnieszy. Do wielu spraw zacżąłem patrzeć z dystansem. Rano budzę się z wewnętrznym spokojem.

entry 20.09.2019 - 21:41
Zacząłem brać Perazynę regularnie co noc. Sny po niej są bardzo wyraziste i rozbudowane. Tak naprawdę jeszcze nigdy nie obserwowałem otoczenia tak dokładnie jak teraz. Podczas jazdy samochodem uważnie przeglądałęm się każdemu elementowi pojazdu dokladnie oglądając każdy brud na kierownicy czy też nierówności na pedałach. To samo tyczylo się np snu dziejącego sie na strzelnicy. Tam z kolei bardzo długo oglądałęm swój karabin obserwując każdy szczegół broni. Intensywnosc odczuwania dotyku również mocno się zwiększyło. Najważniejsza jest jednak zmiana toku, oraz treści rozmów związanych z różnego rodzaju kłótniami czy też traumami. Ludzie, z którymi mam wszelakie problemy do przerobienia, czy też fikcyjne postacie symbolizujące dany ciążący mi aspekt zaczęły być dla mnie jakby milsze i bardziej rozmowne. Podejmowały one w znacznie większym stopniu niż dotychczas dialog a ja sam byłem o wiele spokojnieszy. Do wielu spraw zacżąłem patrzeć z dystansem. Rano budzę się z wewnętrznym spokojem.

12 Stron V   1 2 3 > »   
Mój obraz