MarcinM's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

10 Stron V   1 2 3 > » 
entry Wczoraj, 21:38
Było to dla mnie dość dziwne doświadczenie, ponieważ człowiek ten zablokował mnie na facebooku bez jakiegoś większego powodu. Coś mnie natchnęło, żeby napisać do znajomej, by poprosić ją aby dowiedziała się dlaczego ten chłopak postanowił zerwać kontakt. Koleżanka wysłała wiadomość późnym wieczorem. Filip się nie odzywał, ale o tej godzinie Filip mógł już spać.


W nocy śnił mi się ponownie. Tym razem byliśmy w moim pokoju z dzieciństwa (też na wsi). Akcja działa się po zmroku a w dodatku dowarzyła nam jego matka, z którą on przygotowywał jakieś smieszne przedstawienie taneczne. Co i rusz gadał ze mną albo wykonywał jakieś dziwne sceniczne ruchy. Wszędzie było go pełno. W pewnym momencie jego matka powiedziałą mi, że zaraz mają próbę generalną po której ona by chciała zostać z nim sam na sam w celu omówienia jakis prywatnych spraw, więc mogę zostać tylko na przedstawienie ( oznajmiła mi to w taki sposób jakby sie jej sama moja obecnosc na tym widowisku także zbytnio nie podobała. Sposób jej wypowiedzi, oraz wymowne spojrzenie jasno sugerowały jaką decyzję mam podjąć ( mimo, że ich szoł miało trwać zaledwie około 5 minut). Wkurzyła mnie nieco obojętność Filipa, ponieważ chłopak niezbyt protestował w stosunku do zaistniałego stanu rzeczy.


Następnego dnia dowiedziałęm się od przyjaciółki, żę nygus zablokował mnie, bo rzekomo za często do niego pisałem. Chuj mu w dupę.

entry 23.08.2019 - 00:23
Była piękna słoneczna pogoda. Stałem obok siedzącego na huśtawce kolegi rozmawiając z nim na przeróżne zabawne tematy. Przebywaliśmy u mnie na wsi. Zaraz obok nas stało ogrodzenie za którym rozciągała się zielona łąka. Filip był bardzo uśmiechnięty i zadowolony. Czułem ciepło, które dawały promiennie słoneczne, oraz bardzo silną, energetyczną więź w stosunku do przyjaciela.



Sceneria zmieniłą się. Siedzieliśmy na opusczonych torach kolegowych wsród licznej, bujnej zielenii. Z białego nieba spływało naprawdę silne, mleczno mgliste światło. Tym razem wszystko działo się jakby bardzo woli, ta jakbyśmy właściwie byli wyjęci z czasu. Patrzyłem na jego piękne piwne oczy, które miały w sobie wielkie pokłady świadomości. Czuliśmy się bardzo dobrze. Wszystko co znajdowało się w tym miejscu cechowało się bardzo dużą wyrazistością, w tym jego nieprzeciętnej urody delikatna twarz.

entry 23.08.2019 - 00:19
Była piękna słoneczna pogoda. Stałem obok siedzącego na huśtawce kolegi rozmawiając z nim na przeróżne zabawne tematy. Przebywaliśmy u mnie na wsi. Zaraz obok nas stało ogrodzenie za którym rozciągała się zielona łąka. Filip był bardzo uśmiechnięty i zadowolony. Czułem ciepło, które dawały promiennie słoneczne, oraz bardzo silną, energetyczną więź w stosunku do przyjaciela.



Sceneria zmieniłą się. Siedzieliśmy na opusczonych torach kolegowych wsród licznej, bujnej zielenii. Z białego nieba spływało naprawdę silne, mleczno mgliste światło. Tym razem wszystko działo się jakby bardzo woli, ta jakbyśmy właściwie byli wyjęci z czasu. Patrzyłem na jego piękne piwne oczy, które miały w sobie wielkie pokłady świadomości. Czuliśmy się bardzo dobrze. Wszystko co znajdowało się w tym miejscu cechowało się bardzo dużą wyrazistością, w tym jego nieprzeciętnej urody delikatna twarz.

entry 15.08.2019 - 19:41
Mieszkałem w dwóch miejscach naraz. Pierwszym z nim było mieszkanie usytuowane na którymś z wyższych pięter, o dość sporej ilości małych pokoi gdzie, gdzie w każdym z nim otwarte były okna, oraz drzwi. Do pomieszczeń mimo wiecznie brzydkiej pogody, wpadało sporo światła. Drugim miejscem był stary dom jednorodzinny, w którym zamieszkiwałem wraz pewną czteroosobową rodziną. Moja osoba była obiektem tajnych wojskowych eksperymentów związanych z wychodzeniem z ciała. Jakies istoty sterowały mną, puszczały różne energie, oraz mierzyły jakieś wskaźniki. Działania te dotykały mnie wielokrotnie własnie w tych budynkach(w momencie, kiedy budziłem się w tamtejszych łóżkach), które opisałem powyżej. Cała historia toczyła się bardzo wolno. Miałem wrażenie, że siedzę tam juz od wielu dni, budząc się za każdym razem nie w swoim domu,a w którejś z moich nowych sypialni.


W pewnym momencie w końcu pojawiłem się w swoim prawdziwym pokoju zdając sobie sprawę, że chyba przebywałem w jakimś astralnym wymiarze. Moją decyzją był powrót do tego świata. Zasnąłem, pojawiwszy się ponownie w dziwnym mieszaniu. Szybko wyszedłem z bloku, postanawiając dostroic sie do źródłą problemu. Z bardzo dużą szybkością wzniosłem się do góry, lecac bardzo szybko. Nade mna znajdowały się wysokie budynki miasta. Po dłuższym okresie czasu sceneria zmieniła się na olbrzymią nadpowietrzną, okrągłą arenę ze szklanymi scianami. Spotkałem tam wojskowych, którzy jakimś dziwnym urządzeniem wystrzelili we mnie promień energii, po czym samoistnie wzniosłem się do góry. Oznajmiono mi, iż jestem obiektem eksperymentów i nie mogę nikomu o tym mówić. Wypuścili mnie a ja udałem się pośpiesznie do głównej siedziby miasta ( nie wiem skąd wiedzialem gdzie ona jest ) W środku fortecy znalazłem gabinet w stylu radzieckim, gdzie przebywało kiklunastu dziwnych mężczyzn w mudnurach. Ich głównodowodzącym był stary krasnolud z przedziwnie stojącymi na wszystkie strony siwymi włosami. Istota ta powiedziała mi, że padłem ofiarą nielegalnych badań jakiegoś zbuntowanego odłamu żolnierzy. W mgnieniu oka wyciągnęła też jakieś dziwne, grube szklane strzykawki pełne kolorowych cieczy. Kazali przyjąc mi te substancje twierdząc, iż nic nie stanie sie mojej osobie. Bałem się, bardzo głośno krzycząc. Na szczęście po wstrzyknięciu nic mi sie nie stalo a wręcz poczułem się całkiem nieźle

entry 05.08.2019 - 00:55
Ostatniej nocy miałem bardzo ciekawe dostrojenie w poza. Na przeciwko mnie znajdowało sie dużę, imponujące miasto, oddalone może o kilka kilometrów. Z oddali wyłaniały się pięknie oświetlone, liczne wieżowce. To była piękna noc. Ja leciałem wzdłuż wąskich, opuszczonych torów, które rozjaśniały pobliskie latarnie.


W pewnym momencie pojawił sie aspekt mojej znajomej. Przywitałem się z koleżanką, tłumacząc jej niniejszy fakt, iż właśnie odbywamy wspólną fazę. DZiewczyna była zachwycona.


Po pewnym czasie postanowiłem przećwiczyć parę sztuczek. Udało mi się stworzyć wokół siebie świetlistą, białą aurę, która stale powiększała się. W pewnym momencie całe moje ciało robiło się coraz bardziej jasne. To było cos ! Ta moc przeszywała mnie na wskroś. Następnie udało mi się wysłać prosto z opuszków moich palców coś na wzór dlugich, energetycznych nici, które wraz ze wzrostem mojego skupienia stawały się coraz większe. Doszło do momentu, gdy linie te zaczęły sie ze sobą łączyć, tworząć coś na kształt siatki czy też matrycy. Twór ten z sekundy na sekundę stawał się coraz większy, aż w końcu przykrył nam praktycznie cały horyzont, tworząc niejako jego szkielet.

10 Stron V   1 2 3 > »   
Mój obraz