Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

MarcinM's Notatnik

Spędzanie Czasu

Schodziliśmy wąską uliczką przepełnioną ślicznymi, białymi domkami . Oślepiało nas zewsząd białe światło. Czułem w sobie pełnię szczęścia. W końcu udało mi się odnaleźć Przemka. Mogliśmy razem spędzić czas po naprawdę długim czasie rozłąki.

Sposób w jaki zlokalizowałem mojego przyjaciela, tak samo jak okoliczności mojego przybycia w te miejsce były dla mnie zupełnie nie znane. Nie przejmowałem się jednak w zupełności tą kwestią. Co i rusz mijaliśmy śniadych,kolorowo ubranych, ochoczo uśmiechających sie do nas ludzi.

Kolega obiecał zabrać mnie do lokalnej, knajpy. W środku czekali już na nas jego znajomi. Bardzo szybko znaleźliśmy wspólny język. Czas mijał nam w naprawdę przyjemnej, serdecznej atmosferze. Po mniej więcej dwóch godzinach Przemysław zmuszony był udać się do domu. Przyjaciel musiał odebrać młodszą siostrę z zajęć plastyki. Ja postanowiłem jeszcze trochę posiedzieć.

Wracając nocą do swojego apartamentu, miałem nieodparte wrażenie, że Przemek ma jakiś dziwny problem, który w jakimś stopniu związany jest z moją osobą. Ciężko mi było rozgryźć tą kwestię.

Cały następny dzień spędziłem na szukaniu kumpla. Jego telefon milczał. Cała ta sytuacja bardzo mnie bolała.

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services