Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

MarcinM's Notatnik

Przebudzenie Bestii

Dzisiaj chciałbym poruszyć pewną, droczącą mnie od dłuższego czasu kwestię. Parę lat temu podczas mojego pobytu na obozie, doznałem nietypowej wizji podczas snu. Na wyjeździe tym pełniłem rola opiekuna przebywającej tam młodzieży. Niestety zadanie te mocno mnie przerastało. Dzieciaki za bardzo wchodziły mi na głowę. Nie potrafiłem zaprowadzić niezbędnej dyscypliny. Sytuacje utrudnial fakt, że wielu uczestników znało mnie z mojego miasta, ponieważ nasza wycieczka organizowana była przez księdza pracującego w naszym kościele. Trzech z nich było moimi kolegami i to właśnie razem z nimi głównie spędzałem czas. U jednego z nich zmuszony byłem spać w namiocie, gdyż nie posiadałem swojego. To właśnie za sprawą tego "przyjaciela" przytrafił mi się ten dość nie zwykły sen. Niestety spowodowane było to jego negatywnym zachowaniem wobec mojej osoby. On wraz z innymi dzieciakami wielokrotnie próbował obrażać mnie i poniżać, wykorzystując dzielącą nas różnicę wieku ( jakies 7-8 lat), oraz to, że skazany byłem na mieszkanie u niego w namocie. W zaistniałym stanie rzeczy nie mogłem podnieść na niego ręki ani odpowiedzieć mu jakąś ostrzejszą wiązanką.


Pewnej nocy przyśniły mi się dwa walczące ze sobą wilkołaki. Jeden z nich, czarny atakował drugiego, białego. W pewnym momencie wniknąłem w potwora z jasną sierścią, po czym z wściekłością przystąpiłem do walki z przeciwnikiem. Dość szybko uporałem się z wrogiem. Pózniej jednak agresja ta spodobała mi się i chciałem coś zniszczyć. W tym momencie część mojego ciała zczerniała. Przestraszyłem się zaisniałego stanu rzeczy budząc sie gwałtownie. Tego samego dnia podczas obiadu "kolega" z namiotu kopnął mnie w dupę. W tym momencie nie wytrzymałem i odwdzięczyłem się mu tym samym. Pierwszy raz użyłem wobec niego siły. Przełamałem się. Co prawda trochę zrobiło mi się go przykro bo miał łzy w oczach, ale jednocześnie miałem satysfkacje z tego, że w końccu potrafiłem się przeciwstawić. Nagle stanąłęm jak osłupiały. Przypomniał mi się sen z ostatniej nocy. Wizja musiała oznaczać moją wewnętrzną przemianę. Uruchomilem w sobie bestię, która pozwala mi się bronić. Muszę ją jednak odpowiednio kontrolować. Poziom gniewu jaki się we mnie zbierał osiągnął limit. Tego dnia pierwszy raz siła ta zamanifestowała się u mnie w świecie fizycznym.

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services