Dziś miałem SEN wymieszany z LD który był dziwny a zarazem przerażający ... stałem u siebie na podwórku z kilkoma kolegami z którymi mam mały kontakt i gadamy nie wiem o czym i po chwili patrzymy a moją ulicą idzie duch dość ładnej dziewczyny (nie czułem strachu) podchodzi ona do nas i wtedy dostałem LD odzyskałem świadomość na widok tego ducha pomyślałem sobie dokładnie tak : " To jest przecież sen" i postanowiłem zadać jej kilka pytań :) Pierwsze pytanie której jej zadałem to jak umarła ? na które mi nie odpowiedziała :/ Drugie pytanie brzmiało: skąd jesteś ? wtedy odpowiedziała mi z Warszawy, Gdanska i z Poznania gdzie w poznaniu wymieniła nawet ulice która była mi znajoma lecz nie pamietam już jaka... gdy mi odpowiedziała poczułem że kłamie jak i jakieś zło które od niej biło ... dostałem furi w tym momencie i próbowałem ją po prostu zabić własnymi rękami :P gdy usiłowałem to zrobić to nie była już postać dziewczyny lecz kota ... dusiłem go lecz nie mogłem nic mu zrobić trzymałem go tylko by on nie zrobił nic mi ... ten kot mówił do mnie, groźił mi że czeka mnie i moją rodzine śmierć ja nic sobie z tego nie robiłem chciałem go po prostu zabić :P obok u mnie na podwórku jest kojec z moim psem i wrzuciłem tego kota do niego gdzie mój pies się na niego rzucił lecz po chwili zaczął skamleć i zostawił tego kota w spokoju... wtedy ten kot powiedział do mnie " Myślisz że jakiś głupi pies może mi coś zrobić " i wtedy znalazłem się u siebie w łóżku lecz od razu wiedziałem że śnie dalej (znów załączyło mi się LD ) wszystko było jak w realu nawet po remoncie który miałem nie dawno, wszystko na swoim miejscu... Pomyślałem sobie czy to OOBE ? spojrzałem na łóżko, nie mojego ciała tam nie było... zacząlem się rozgladać do okoła wszystko nie samowicie realne (wyjatek to brak elektryczności) patrze przez okno a tam siedzą trzy koty :/ wtedy wybudziłem się na prawdę ciarki na całym ciele godzina 1:57 spaliłem fajke na dojście do siebie i poszedłem spać dalej gdzie noc przebiegła już normalnie :) zastanawia mnie tylko ten powrót do mojego pokoju czy ktoś próbował mnie nastraszyć ? lub to była odpowiedz na moją agresywną reakcje ...