Kiedy zaczynałam pisać dziennik pamiętałam po 4, 3, najmniej 1 sen . I to od pierwszego dnia! Byłam zafascynowana LD , OOBE i na prawdę chciałam je osiągnąć.
Zaczęła się szkoła. Mniej czasu na ćwiczenia ale przede wszystkim mniej czasu na myślenie, na autosugestie . Moja wola znacznie osłabła. Moje chęci, fascynacja.
I tak ostatnio ciężko mi przypomnieć sobie choć jeden sen! :-(
Wczoraj nie pamiętałam w ogóle, bo wybudziła mnie mama. Przebłysnął mi przez sekundę i zniknął.
Dziś było tak samo, ale przypomniał mi się w drodze do szkoły.
Jak pogodzić doświadczenia z brakiem czasu? :-( Z mniejszą ilością snu i pobudkami rodziców? buuu