Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Notatnik Luniaczki

Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Notatnik Luniaczki

Triumfalny (?) Powrót!

Półtora roku minęło, odkąd ostatni raz coś tu pisałam...
Wstyd i hańba, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Zniechęciłam się po prostu. Budzenie się po czterech godzinach snu wydawało mi się niewykonalne.
Teraz jednak postanowiłam kontynuować próby. A co! JA NIE DAM RADY??
I dałam. Znaczy się, obudziłam się (nastawiłam budzik, ale obudziłam się, zanim zadzwonił - małe zwycięstwo?) i wstałam, po czym położyłam się po godzinie. Byłam dobrze rozbudzona i pełna dobrych chęci. Udało mi się rozluźnić i lekko zdrętwiały mi ręce, ale nic poza tym. Najzwyczajniej w świecie zasnęłam, choć za wszelką cenę próbowałam tego uniknąć.
Cóż, nie udało się. Może następnym razem. A jak nie, to jeszcze następnym.

P.S. Chyba za dużo się naczytałam o wspomagaczach i za bardzo na nich polegałam. Ściągnęłam sobie szamańskie bębny i jakąś muzykę, która rzekomo ma pomagać w osiągnięciu LD albo OOBE (jak zwał, tak zwał) - ale na mnie to zwyczajnie nie działa. Nie umiem wejść w trans. Próbowałam przez kilka nocy z rzędu, ale wyszło z tego jedno wielkie guano. Szlag. Najwyraźniej muszę polegać wyłącznie na swoich wątpliwych zdolnościach.
Nic, naprawdę nic nie pomoże...

Edit:
Zapomniałam dodać, że w międzyczasie przytrafił mi się spontaniczny LD. Pojawiłam się w korytarzu przed mieszkaniem, w którym mieszkałam kiedyś przez ponad dziesięć lat. Od razu uświadomiłam sobie, że to sen. Nie chciałam zbyt szybko się budzić, toteż pomyślałam, że trzeba by się dostroić. Zaczęłam więc powoli jeździć palcami po obecnych w korytarzu starych szafkach, ścianach i drzwiach. W pewnym momencie pojawiło się koło mnie kilku znajomych z tamtych czasów. Przyszło mi do głowy: "Skoro to sen, mogę zrobić, co mi się podoba. Zabiję ich! Chcę KARABIN!" Skoncentrowałam się na myśli o karabinie i w moich rękach pojawił się żądany przedmiot. Zaśmiałam się złowieszczo i rozstrzelałam wszystkich.
No co? Nigdy ich nie lubiłam. Przynajmniej we śnie mogłam się ich pozbyć.
Niestety, był to jednorazowy LD. Nic takiego więcej mnie nie spotkało.

przez: Filozof Mgly on 02.02.2009 - 18:00

Moze jesli zaczniesz koncentracje na muzyce dojdzie do relaksacji, a jesli sie na nia otworzysz to wrescie wywola sie trans. Oczywiscie bezposrednio nie mozesz polegac tylko na Hemi-Sync'ach, musisz miec tez swoj wklad.

Zycze oczywiscie powodzenia.

Edit: Jedno dopowiedzenie - jesli sie nie poddasz i kazdego dnia bedziesz probowac to powinno sie udac. Wierze ze bedzie sukces ^^

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services