Witam,
Doznalem takiego specyficznego uczucia jakby ktos polozyl na mnie ciezki koc (nasaczony woda) czulem sie przyklejony do lozka... *nie czulem ciala jak podczas paralizu)
-jak to przeszlo po paru minutach doznalem czegos dziwnego na poczatku jakby jakas przeniklikwa masa przeszla do mojej glowy i szukala wyjsca napierala na moja czaszke... nie umie tego opisac, z czasem to sie nasilalo i slablo, czulem jakby cos we mnie bylo i chcialo sie natychmiast wydostac, jescze to doswiadczenie nie minelo i pojawilo sie cos nowego
-jakby moje cialo zaczelo falowac w lewo i prawo z czasem to malalo ale pozniej nasilalo w czasie tego zaczelem sie krecic? Czulem sie jakby moje cialo krecilo sie wokolo, jedynym punktem jaki pozostawal w spoczynku byla moja glowa tzn. wydawalo mi sie jakbym kołował wokol niej po chwili to ustalo (nie chcialem tego przerwac) i wrocilem do normalnego stanu otworzylem oczy i pomyslalem ze skoncze na dzis i pojde sapc.
Czy to byly te slynne wibracje?
Pozdrawiam Lukasz.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services