lecieyek's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 08.09.2008 - 09:26
Dziś w nocy śniło mi się, ze mój mąż miał wyjść na stałkę z wojska. Byliśmy umówieni na jakąś tam godzinę, ale on się spóźniał. Postanowiłam zadzwonić do niego, żeby sprawdzić co się stało (w międzyczasie chodziłam po mmieście i jeździłam tramwajami nie pamiętam po co). Po drugiej stronie słuchawki usłyszałam głupie sapanie jakby napalonego zboczeńca. Przestraszyłam się. Pytałam: "Kotku co ci jest?", ale nie otrzymywałam odpowiedzi, lecz słyszałam ciągle to sapanie. Potem spotkałam jakieś dwie osoby. Chyba miały mi pomóc rozwiązać zagadkę, a znaleźliśmy się na jakimś koncercie. Potem znalazłam się na posterunku policji (nie pamiętam co tam się dokładnie działo, czy powiedziałam im co się stało czy nie. Skończyło się tak, że spotkałam męża przed klatką schodową i powiedział mi, że trep sobie jaja chciał zrobić i nie chciał wypuścić żołnierzy. Chyba wiem skąd ten sen się u mnie wziął. W weekend mieliśmy jechać na taki duży rodzinny zjazd, ale mąż nie dostał przepustki jednorazowej, choć trąbił o tym trepom już od miesiąca. Wyszedł dopiero w sobotę popołudniu i musiał jeszcze dojechać autobusem na miejsce (prawie 150km). W rezultacie ominęła go najważniejsza część uroczystości. Bardzo mnie wkurzyło podejście trepa, który powiedział, że i tak mają w tej jednostce już za dobrze...

 
« Następny starszy · lecieyek's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz