KitKat's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 16.05.2012 - 23:47
Witam,

Pominę wstęp, zbyt długi brak mojej aktywności na forum powoduje, że chciałbym od razu przejść do rzeczy. Dziś opiszę przypadek z zeszłego roku. W kolejnych dniach opiszę na czym stoję aktualnie.

Listopad 2011:
Do tego czasu brak świadomych doświadczeń poza ciałem.
Poważnie zachorowałem. Byłem leczony na zapalenie płuc, jak się okazało nietrafnie. Spędziłem tydzień z nieleczonym zapaleniem mięśnia sercowego i kilkoma powikłaniami. Trafiłem do szpitala w ciężkim stanie. Kolejne dni były równie trudne. Brak jakiejkolwiek diagnozy, złe wyniki. Wysoka gorączka powodowała czasem nawet halucynacje.
Podjęto decyzję o transportowaniu mnie do szpitala w Katowicach. Otrzymałem diagnozę, rozpoczęto leczenie. Silne leki spowodowały problemy z trzustką, bardzo silny i uporczywy ból. Otrzymałem silne painkillery. Miałem czekać na wizytę chirurga, który rozpatrzy na ile poważny jest stan. Po pierwszej wizycie miała być druga, ale udało mi się... Zasnąć?
No i przechodzimy do sedna.
Traciłem czucie własnego ciała, ale nie śniłem. Nagle poczułem jak unoszę się nad łóżkiem, staję obok niego, być może wciąż nie stykając się z gruntem. Widzę siebie w łóżku. Patrzę. Nagle widzę, jak na sali zapala się światło. Wchodzą lekarze. Nie jestem pewien, chyba komentują, że śpię. Patrzą na wyniki badań. Chirurg stwierdza, że nie przyda się w tym momencie i ból powinien ustąpić, a stan zapalny spadać. Nie budzili mnie. Natomiast drugie "JA"... Miałem świadomość patrząc na swoje ciało fizyczne, że jestem poza nim i lekarze nie zwrócą na mnie uwagi. Dlatego kontynuowałem obserwację. Wyszli, zgasili światło. Kiedy tak patrzyłem ciężko było mi stwierdzić, czy w ogóle oddycham. Zastanawiałem się co się dzieje i dlaczego nie mam kontroli nad tym co się dzieje. Odczuwałem strach. Nagle zauważyłem jak dwoi i troi mi się własny obraz. Widzę w pewnym momencie 2-3 leżących na łóżku mnie. Nie wiem co się dzieje, tracę nawet kontrolę nad swoim niefizycznym bytem. Czuję, że wciąga mnie w jedno z ciał fizycznych. Nagle przestaję widzieć wielokrotnie, wszystkie moje iluzoryczne postacie jednoczą się z moją.
Trach! Budzę się.

To absolutnie intrygujące przeżycie zupełnie zignorowałem, do czasu aż zacząłem doznawać zjawiska bilokacji i zauważyłem wiele podobieństw. Interpretacje mogę snuć różne... Doznałem zwykłego wyjścia, może nawet śmierci klinicznej, a może to leki tak zadziałały, że będąc półświadomym, doznawałem wrażenia patrzenia z perspektywy 3 osoby, nie mając fizycznej władzy nad ciałem.
Druga hipoteza wydaje się najbardziej szaleńcza, jednak skąd się wzięła? Nie byłem podłączony do żadnej aparatury, ponadto wszystkie widziane z zewnątrz rzeczy miały faktycznie miejsce w ŚF. Rano lekarz prowadząca powiedziała: "W nocy był jeszcze raz chirurg, ale już spałeś, więc cię nie badaliśmy. Przyjdzie dzisiaj na konsultacje". Do tego na zawołanie myśląć o ciele fizycznym nie mogłem do niego wrócić, byłem poza nim. W pewnym momencie dopiero zostałem bez kontroli wciągnięty.

Wkrótce kolejny wpis, gdzie opiszę moje pierwsze zapamiętane wyjścia, do których doszedłem dzięki treningom w bieżącym roku.

Pozdrawiam!

entry 20.08.2010 - 22:27

WITAM w moim notatniku. :)
Nie jest to początek moich doświadczeń z OOBE. Już w 2007 roku dążyłem do wyjścia z ciała, choć nie na tym chciałbym skończyć. Moim celem jest poszerzanie swojej świadomości. OOBE świadomie jeszcze nigdy nie osiągnąłem, aczkolwiek miałem prawie 2 lata przerwy. Jak dotąd udało mi się osiągnąć stany Focus 3 oraz Focus 10, choć tego drugiego nie jestem pewien(Wiadomo, autosugestia potrafi robić swoje). Używałem The Gateway Experience. Pamiętam wiele mniej, bądź bardziej udanych prób, wiele ciekawości, która trwa do dziś, wiele zadowolenia i wiele frustracji, gdy efektów nie było.
Po co chcę osiągnąć OOBE? Powodów jest wiele. Wiem, że to ogromnie poszerza ludzką świadomość. Wiem też, że mogę tam szukać dobra i spokoju. Wiem, że mogę eksplorować to, co mało osób odkryło, a być może też coś, czego jeszcze nikt nie widział. Tu dużą rolę odgrywa także ciekawość(Jestem zainteresowany parapsychologią). Wierzę, że w pewien sposób doświadczenia TAM mają pozytywny wpływ na życie TU.

Dziś zaczynam drugi dzień w kursie z forum, którego jeszcze nie wykonowałem(Miałem okazję już 3 lata temu). Być może wrócę wkrótce do kursu The Gateway Experience. Zabieram się do relaksacji.

Życzcie mi powodzenia!
KitKat