|
|
Wreszcie coś zacząłem robić i od razu jakieś efekty. Wczoraj wieczorem próbowałem po raz kolejny WILD'a (trzeci dzień z rzędu, poprzednio zasypiałem). Najpierw oczywiście relaks, napinanie i rozkurczanie mięśni jak trzeba i nagle jakaś energia przeszywająca mnie od stóp do głów, energia nie zniknęła i trwała dłuższy okres - obczaiłem, że to były wibracje. Oczywiście całemu pokazowi towarzyszyły hipnagogie, które bardzo rzadko zauważam. Całość przerwałem ze strachu (Zooben też tak zrobił xD ). Dziś też spróbuję i jutro i pojutrze i...
Przynajmniej dla mnie... Zaczęło się tym że jakiś koleś z innej galaktyki, łudząco przypominający Obi wana z IV części Star Wars, przywiózł na Ziemię jakiegoś dzieciaka. Pamiętam, że przed kimś z tym bachorem uciekałem, towarzyszyła mi jakaś dziewczyna (na oko gdzieś w moim wieku). Nagle zatrzymałem się i powiedziałem temu chłopcu, że jestem magiem, dla udowodnienia przewróciłem drzewo, spaliłem je, następnie zamroziłem. Po jakimś czasie uzyskałem świadomość. Chciałem w jakiś sposób potwierdzić ten fakt, więc starałem sobie przypomnieć jakieś zdarzenie z rzeczywistości, po chwili poczułem, że ta zabawa za moment się skończy. Przede mną pojawiły się cyfry, które coś odliczały. Chciałem jeszcze trochę być świadomy więc spojrzałem na palce u rąk, dzięki temu trochę dłużej tam patrzyłem na ręce, nic poza tym. Czułem że już nie wygram i gdy otworzę oczy obudzę się. Po chwili refleksji postanowiłem ich nie otwierać tylko spać dalej. Przygoda zakończyła się niezbyt ciekawie, ale i tak jestem dumny, że świadome sny są dla mnie coraz częstszym zjawiskiem. Pozdrawiam
Parę razy prosiłem swojego opiekuna by ukazał się w moim śnie, chciałem z nim porozmawiać, miałem kilka pytań. Próbowałem już nawet metody ze szklanką wody z jakiejś strony - zero efektu. Będę jeszcze próbował kilkakrotnie może poskutkuje.
Dziś jak zwykle mi nie wyszło ;/. Pomyślałem więc, że poćwiczę zapamiętywanie snu, przy okazji chciałem spotkać we śnie swojego opiekuna. Chciałem go bliżej poznać. Rozluźniłem mięśnie i poddawałem się afirmacjom. Niestety ze snem kiepsko, zapamiętałem tylko końcówkę, więc nawet nie wiem czy mi się przyśnił.
Nic nowego nie zasnąłem ale to samo co w I próbie.
|