Ostatnio OOBE miałam 17 kwietnia tego roku, od tamtej pory trwa jakiś zastój, którego nie udaje mi się przełamać. Cieszę się, że sporo osób z tego forum odwiedza dość często 'drugą stronę', ale aż mnie skręca z zazdrości kiedy czytam te wasze wpisy :)
Dzisiaj, zupełnie przypadkowo, odkryłam nadzwyczajne właściwości zwyczajnej muzyki. Z magnetofonu leciał zespół Nightwish (konkretniej piosenka 'The Carpenter'), a ja, słuchając go, leżałam dosyć zmęczona na swoim łóżku. Ta melodia jednak tak mocno wsiąknęła we mnie, że nie mogąc dłużej wytrwać w bezruchu, wstałam i wychodząc na środek pokoju, zamknęłam oczy i zakręciłam się w kilku 'piruetach'. Jako że niczego nie widziałam szybko straciłam orientację i kiedy się zatrzymałam nie miałam pojęcia w którą stronę jestem teraz obrócona. Ciągle nie otwierając oczu zaczęłam się nad tym zastanawiać. Ale muzyka napływała do mnie jakby z każdej strony, nie byłam w stanie zlokalizować kierunku z którego się rozchodzi. Słyszałam ją tak samo z każdego punktu. Nie mogłam też zrobić kroku w żadną stronę bo bałam się, że wpadnę na stolik albo uderzę się o jakąś szafkę. Po prostu stałam w jakimś nieokreślonym punkcie przestrzeni i wtedy pomyślałam, że skoro nie mam pojęcia gdzie jestem to równie dobrze mogę być wszędzie. Wokół mnie była tylko muzyka a ja mogłam znaleźć się teraz gdzie tylko chciałam!
Znów się zakręciłam, tylko tym razem stałam, albo raczej unosiłam się w wielkiej kosmicznej przestrzeni. Kiedy wirowałam, kręciła się ze mną moja ogromna suknia na którą składały się gwiazdy, planety i mgławice. Czułam, że pomimo tej wielkości jestem lekka i całkowicie wolna i jednocześnie posiadam nieskończoną siłę. W końcu cały Wszechświat obracał się razem ze mną! Tańczyliśmy razem i byliśmy jednością. Jak można nie kochać czegoś tak pięknego! Zatraciłam się w tym zachwycie, aż w końcu przestałam rozróżniać, gdzie kończę się ja, a zaczyna Kosmos.
Otworzyłam oczy i z powrotem byłam u siebie w pokoju. Ale uczucie szczęścia i brak jakichkolwiek wymagań co do otaczającej mnie rzeczywistości zostały i trwam w tym stanie już pół dnia!
Kochani, warto spróbować takiej zabawy z muzyką, choćby jako ćwiczenie na wyobraźnię! Jeśli macie jakiś kawałek w którym chcielibyście się znaleźć to nie traćcie czasu. Do roboty, naprawdę warto :)