Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Kalyna's Notatnik

Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Kalyna's Notatnik

Pierwsze Wspomnienia

Gdy byłam małym dzieckiem często pakowałam się w różnego rodzaju tarapaty, bo (jak tłumaczyła kiedyś mojej mamie nasza znajoma Pani psycholog) nie potrafiłam zrozumieć praw otaczającego mnie świata. Niewiele mam wspomnień z tego najwcześniejszego okresu, ale te które się zachowały są rzeczywiście dosyć ciekawe.
Przed blokiem, w którym kiedyś mieszkałam, był duży parking. Miejsca parkingowe były tak rozrysowane, że samochody, które tam stały, ustawiały się zawsze w kształt wielkiego kwadratu, pustego w środku. W środku było tyle wolnego miejsca, że zwykle przychodziliśmy tam z innymi dziećmi jeździć na wrotkach. Któregoś dnia znudziło mi się to jeżdżenie w kółko na wrotkach i wpadłam na pomysł, żeby po prostu wleźć na któryś z tych samochodów. Udało mi się to zrobić i stojąc na dachu postanowiłam przeskoczyć na następny w tym samym kolorze. Hop, zrobiłam mały krok i czując się taka lekka, byłam już na następnym. I znowu - z zielonych na zielone, z czarnych na czarne - skakałam sobie, a właściwie leciałam, bo te skoki były czasem ponad 8-metrowe z jednego dachu na drugi. Bardzo dokładnie pamiętam tą nieważkość, taką pewność że zawsze znajdę się tam gdzie będę chciała, nie ma możliwości żebym spadła. To wspomnienie jest tak rzeczywiste, a jednak musiał to być sen. Następnego dnia chciałam powtórzyć swoją zabawę i pokazać ją mamie. Zaczęłam wdrapywać się na jakieś auto i nagle poślizgnęłam się i upadłam tak fatalnie, że rozwaliłam sobie całe kolano i na dodatek do tej rany powpadało mi pełno żwiru i kamyków. Nie rozumiałam dlaczego tak się stało. Pojechaliśmy z mamą do szpitala, zapakowali mi nogę w szynę. Moją mamę jednak, zamiast tej rany, wystraszyło bardziej to że ja wciąż powtarzałam jej że już to wczoraj robiłam i skakanie w powietrzu jest bardzo łatwą i fajną zabawą.
Z tym samym parkingiem jest związane jeszcze jedno dość dziwne wspomnienie. Kiedyś wyjrzałam przez okno mojego pokoju i zobaczyłam, że ktoś siedzi sobie w naszym aucie. Bardzo się zdenerwowałam, bo my często bawiliśmy się na podwórku w chowanego i podstawową zasadą było, że nie możemy chować się do klatek schodowych i włazić między samochody (bo już parę razy za to nam się oberwało). Poszłam więc do mamy i powiedziałam jej: Mamo, ktoś się schował w naszej Wańce, powiedz mu żeby wyszedł bo tak nie można. Mama powiedziała wtedy tylko że na pewno źle spojrzałam i jak już ktoś się chowa to obok auta a nie w środku. Wróciłam do pokoju obrażona, wyjrzałam znów, ale już nikogo nie było.
Takich sytuacji było jeszcze kilka, ale potem przestałam o nich mówić rodzicom, bo nigdy mi nie wierzyli. Wszystkie jednak sprowadzały się do tego, że musiałam mylić ze sobą dwie rzeczywistości. Gdybym nie poznała pojęcia oobe, pewnie już zawsze bym się zastanawiała nad ich wyjaśnieniem.
Tyle tytułem wstępu, na forum jestem już od dosyć dawna, ale dopiero teraz zdobyłam się na odwagę wysłać trochę kartek ze swojego Dziennika w Eter.
Pozdrawiam wszystkich i witam :)

przez: Shizmo on 02.10.2011 - 07:58

My również pozdrawiamy i witamy :)

przez: FlyMen on 02.10.2011 - 10:33

też tu trafiłem przez latanie:) tyle że u mnie to była w snach:) stąd zainteresowanie:)
Witamy!!

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services