|
|
No więc dalej prowadzę próby osiągnięcia chociaż stanu paraliżu sennego. Wiem, że na OOBE nie mam jeszcze co liczyć, dlatego chcę najpierw wprawić się w osiąganiu stanu sprzyjającemu wyjściu z ciała. Ogólnie z własnych obserwacji zauważyłem, że mam problem z oddechem. Udaje mi się rozluźnić wszystkie mięśnie, co objawia się m. in. efektem niesamowitej ciężkości kończyn, ale wciąż nie mogę poradzić sobie z oddechem. Niby jest stabilny i równomierny, ale mimo to nie mogę o nim "zapomnieć", czyli skupić uwagi na czymś innym, jakiejś wizualizacji, czy myśli o wyjściu. Kiedy już zdaje mi się, że udało mi się, nagle zaczynam czuć dziwny ciężar w klatce piersiowej i jakby brak powietrza, co sprawia, że automatycznie skupiam się na tym i zaczynam mocniej oddychać. Dziś znów będę próbować, tym razem wzorując się na treningu relaksacyjnym Jacobsona, z którego skorzystałem godzinę wcześniej i który okazał się pomocny w choć częściowym opanowaniu oddechu. No i dziś spróbuję bez pomocy BrainWave Generator, który jakoś nie działa na mnie... sprobuję pomocy mojej ulubionej, bardzo spokojnej muzyki, która zawsze działa na mnie kojąco, zobaczymy, co to da.
|