JapkoDre's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 27.08.2009 - 12:30
Witam.
Tak jak zaplanowałem tak też zrobiłem. Budzik nastawiony na 4.00. Kładę się spać i starałem się usnąć ale walka z komarami mi to uniemożliwiała więc do godziny 4.00 maiłem przerywany sen.
O 4.00 wstałem i wyłączyłem budzik...preszedłem się do łazienki..wogóle nie byłem zaspany...oczy otwarte i nie odczuwałem ciężkości powiek. Więc po około 15min. wskoczyłem do wyra położyłem się odwrotnie niż przedtem czyli głowa tam gdzie wcześniej były nogi i na lewym boku.
Poleżałem chwile i zacząłem relaksacje czyli mówienie w myślach że np. mięśnie mojej glwoy są rozluźnione i tak kilka razy i przechodziłem do poszcególnych partii mięśni. W końcu czułem się odprężony i zrelaksowany...zacząłem prosić istoty wyższe o pomoc w wyjściu z ciała i stosowałem metode: koncentacja - przyśnięcie, koncentracja - przyśnięcie.
Po około 15min zacząlem widzieć pod powiekami jakieś białe kwadraty które leciały z góry do dołu w otchłań czerni. przy dole obrazu widziałem jasne białe powykrzywiane linie....po kolejnych minutach poczułem uderzenie gorąco które oblało całe moje ciało.. trwało to chwile ale było dość przyjemne...potem piczułem coś jakby odretwienie całego ciała ale tylko na chwilke ( nie był to paraliż ).
Mijały kolejne minuty i już straciłem poczucie tego że leże w łóżku, wszytsko zaczęlo mi się mieszać i plątać ale nie przestawałem się koncentrować.
Potem zdarzyło się coś fajnego poczułem jakbym oddzielał się od ciała i ciało nie fizyczne zaczęlo się obracać jak wskazówka zegara względem ciała fizycznego hmm jak to wytłumaczyć? Przyjmijmy że ciało fizyczne to mała wskazówka zegara i jest ustawione na godzinie 6 a drugie ciało to nie fizyczne ustawiło się na godzinie 3 i tak to odczuwałem...byłem tym nie fizycznym ciałem ale byłem połączony tylko głową z ciałem fizycznym...miłe odczucie ale napewno to niebyło OOBE jeszcze ale jak na pierwszy raz to chyba całkiem nieźle.
Moja koncentracja kilka razy się rozpraszała bo nie śpię sam ale z dziewczyną i troche się wierciła i to mnie wybijało z tego stanu no i komar też latał i był bardzo denerwujący.
Gdy miałem ten stan przyleciał komar prosto do mojego ucha i to mnie rozproszyło na maksa i wszytsko znikło:( po tym postanowiłem się położyć spać i zasnąłem. Wstałem o 9.30 nie wyspany hehe czuje się jakbym miał nie przespaną noc. Niewiem ale może to być pomocne w kolejnej próbie taki niewyspany organizm?? Pozdrawiam.

 
« Następny starszy · JapkoDre's Notatnik · Następny nowszy »