Ciężka praca, ciągłe ćwiczenia techniki 4+1 wreszcie dały rezultaty.
Nie wiedziałem, nie przypuszczałem że wyjście z ciała to takie niesamowite, nieziemskie uczucie. Tak, wreszcie mi się udało. Od półtora roku próbowałem bez skutku. Wstawałem rano, kładłem się, patrzyłem się w czerń przed oczami, liczyłem od 100 do zera i nic się nie działo. Zacząłem wątpić czy aby na pewno zwykły szary człowiek jest wstanie osiągnąć te odmienne stany świadomości. Nie poddawałem się, walczyłem dalej aż wreszcie którejś zwykłej nocy a raczej poranka wstałem z łóżka, poszedłem do toalety, zrobiłem siku, zimną wodą obmyłem twarz, po prostu tak jak zawsze próbowałem się rozbudzić.
Po 30 minutach wróciłem do łóżka. Postanowiłem, że dzisiaj położne się w innej pozycji niż zawsze. Tym razem położyłem się na plechach a nie na boku a ręce zarzuciłem za głowę. Było trochę niewygodnie. I tak sobie leżałem skupiając się na tym żeby nie zasnąć. Po około 40 minutach zapadłem w dziwny trans. Tak jak bym był jedną noga we śnie ale byłem cały czas świadomy. Poczułem zimna koścista rękę która łapie mnie za dłoń i strasznie ciągnie:).
Uczucie nie do opisania. Siła z którą mnie „TO” coś ciągnęło cały czas wzrastała i nagle BUM :), Otwieram oczy i nie mogę uwierzyć w to co widze, wisze pod sufitem, widze swoje ciało astralne falujące jak flaga . Trwało to dosłownie kilka sekund i znowu BUM. Stoje w korytarzu jakiejś szkoły. Jestem w 100% świadomy. Patrze się i nie mogę w to uwierzyć „to niemożliwe ze to się dzieje”. Wszystko wygląda tak samo jak w prawdziwym świecie. Myśle sobie to musi być OSPUO, na 100% to OSPUO, ale jazda, masakra, totalna miazga!!!! Po chwili słyszę dzwonek i z klas wychodzą ludzie, młodzież. Stoję i się patrze na nich z otwartą buzią:). Wszyscy kierują się w stroną wyjscia. Postanowiłem że tez pójdę w tym kierunku.
Wyszedłem na zewnątrz szkoły, na podwórko. Piękna słoneczna pogoda, wszystko wyraznie widać, kolory jakby trochę bardziej nasycone. Jeden koleś, blondyn zwrócił na mnie uwagę, dziwnie się patrzył, to mnie chyba trochę przeraziło i nagle obraz zaczął się rozmazywać a ja zrozumiałem że chyba wracam do ciała. I tak się stało. Obudziłem się o 5 rano. W obe spędziłem 30 min. Nie mogłem uwierzyć ze to wszystko tak realnie wygląda. To jakaś alternatywna rzeczywistość w której normalnie żyją jacyś ludzie, w której normalnie obowiązują prawa fizyki, masakra.
Teraz już wiem dokąd prowadzi królicza nora….
Niedługo kolejne wpisy z moich astralnych podróży.
To to gratulacje :]
Gratuluję!!!!
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services