OOBE nigdy nie miałem, ale 2 razy udało mi się osiągnąć słabe LD. Gdy dowiedziałem się o OOBE, byłem bardzo sceptycznie to niego nastawiony. Godzinę temu wydarzyło się coś, co mnie przestraszyło, ale ucieszyło jednocześnie.
Śnię. Ze snu pamiętam tylko tyle:
Jest jakiś reportaż UWAGA na TVN, oglądam go. Prezenterzy mówią o tym, że w BigBrotherze kamery zarejestrowały jeżdżącą na rowerze dziewczynkę. Nikt nie wie kim ona jest, ani jak się tam dostała, prawdopodobnie duch czy coś takiego. Nazwali ją Dziewczynką Ladderhead (lol), lub Waterfall, już nie pamiętam. ... Pokazali obraz z kamery. Na kolorowym pojeździe (bardziej plastkiwowy samochodzik to był niż rowerek imo) po podwórku domu Wielkiego Brata jeździła dziewczynka w wieku ok. 3-5 lat. Miała włosy koloru blond.
W tym momencie "coś" mnie złapało za szyję, usłyszałem dziwne głosy, coś mnie ciągnęło za szyję (?).
Poczułem ogromny (!!!) strach. Chyba nigdy w życiu się tak nie bałem. To nie był taki strach, jaki masz, kiedy przeleci Ci pszczoła koło nosa. Ten strach jest straszniejszy :-)
W pierwszej chwili pomyślałem, że to może być Moja Przyjaciółka, która chce mnie wyciągnąć z ciała (Prosiłem Ją o to dzień wcześniej), ale w drugiej chwili pomyślałem, że to ktoś ciągnie ode mnie energię życiową. Przeraziłem się całkowicie i zacząłem krzyczeć. Obudziłem się. Łóżko było mokre. Ja też. Wciąż czułem, że przed chwilą coś dziwnego się działo z moją szyją. Było kilka minut po szóstej. Nie miałem już szans (i ochoty) zasnąć, więc poszedłem opisać swoje pierwsze spotkanie z OOBE.
OOBE istnieje. Ja już nie mam co do tego wątpliwości. Większość z Was mi i tak nie uwierzy. To normalne. Mimo wszystko polecam Wam głębiej zainteresować się OOBE i zacząć mocno ćwiczyć! Trzymam za Was kciuki :-)