Dobra, dzisiaj bierzemy się za siebie, nie ma że boli! Rozgrzeweczka pod postacią 20 minutowej relaksacji. Mmmm... cisza i skupienie. Ooo tak.
Czuję w moczu, że będzie dobrze.
Dzisiaj w nocy pewna natrętna postać niesamowicie mnie wkurzała. Czym? Kolejna próba OOBE, ja tu się ruszyć nie mogę a jakiś idiota siedzi przy łóżku i mnie łaskocze po stopach ==" Myślałam, że normalnie padne, ale wiedziałam, że się podnieść nie mogę bo wszystko zepsuję. To co? Zmieszałam go z błotem i powiedziałam, że ma spier... i mi nie przeszkadzać. Focha walnął i sobie poszedł. Buhaha.
Zobaczymy co dzisiaj w nocy będzie. Trzymać za mnie pięty! xD Opiszę jutro jak było, hihi.
Hahaha, po stopach... :D Fajnie, przynajmniej jest co opowiadać.
Trzymam za Ciebie kciuki. Hihi.
Pozdrawiam ;)
hehe też tak chcę :P
Taak ja też kilka dni nie ćwiczę 4+1, tylko na przemian ćwiczę maksymalną relaksację (aż zasnę) i jak najdłuższe podtrzymywanie świadomości (też aż zasnę)
Może jutro już postaram się o dobę obe :)
P.S. zajrzyj może czasem do mnie :S
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services