Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
GODofWar's Notatnik

Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

GODofWar's Notatnik

My Dreams :p

Już dawno nie pisałem ponieważ brak czasu. :( Ale teraz nadrobie wszystko. Więc tak co do kursu hmm niezabardzo miałem też do niego czas... Jak mogłem to tam czasem pomedytowałem sobie albo cuś... Wsumie nie ma nic ciekawego do opisania więc opisze moje sny :p . Wiec:
"Pojedzynek" 14.12.07
Ide sobie po wysokim murku nagle patrze w dół widze stara ciężarowke żuka. Na niej wisi tabliczka z napisem "Pojedzynek" Patrze w prawo a tam stoi mały budyneczek gdzie trzyma się śmietniki (mam nadzieje że wiadomo o co chodzi :p) Widzę chłopaka siedzącego na tym murku co ja idę. Pyta mnie gdzie jest drugi taki budyneczek . :D Mówie mu że zniszczyli jak dużo innych fajnych rzeczy, że kiedyś skakałem (Parkour :P) z moim kolegą. On mówi że musi już iść i szybko odbiega. Gdy jest już za blokami slysze glos "jeśli jestes Tracerem dogoń mnie") Zaczynam go gonić, długa trasa , gdy już go widzę skręca znowu zza bloki. Wybiegamy na prostą . Jestem już blisko, po parku manewrach na trawie on próbuje wskoczyc na murek, ja już nie mogę biegać jestem zmęczony. Fuksem udaje mi sie go dotknąć czubkiem palca. Upadłem na ziemi i sie cieszyłem. On powiedział ze jestem Tracerem i że się nazywa Pojedzynek i musi już iść. Na koniec powiedział na pożegnanie "No to narazie kolego" :)
I teraz tak
- To były znane okolice z mego miasta.
- Kiedyś uprawiałem Parkour.
- We śnie wiedziałem że to sen ale jakoś nie miałem Ld. Chodzi o to że byłem świadomy tego.
- Czułem tak jagby jak go dotknełem.

"Bitwa" 15.12.07
Pole bitwy. Ruscy z chyba amerykanami strzelali się. Byłem jednym z żołnieży dostałem karabin maszynowy z celownikiem. Zastrzeliłem generała Rusków i paru żołnierzy i szybko pobiegłem w ich kierunku. Gdy dobiegłem do ich pozycji zastrzeliłem żołnierza który siedział w niebieskim samocho-dźwigu (nie wiem jak to opisac :p) Opuściłem się do tyłu w dół jagby poza teren bitwy. Ruscy powiedzieli do siebie że nie mogą mnie zabic bo jestem poza. Paru żołnierzy wybiegło poza żeby mnie zabić. Zabiłem paru ale amunicja mi się skończyła. Jakiś ruski żołniez się zaśmiał i wyją swój ręczny pistolet. Ja też to zrobiłem ale on wytrącił mi go z ręki. Raptem uświadomiłęm sobie że mam w kieszeni dwa granaty zwane "cytrynką" i pióro. Wyjąłem z kieszeni pióro i chciałem przebić przez kieszeń te granaty żeby wybuchły i wszystkich zabiły. Ale nie udało się, więc rzuciłem granata pod nogi ruska ktory mi wytracił broń. Zaczą uciekać. Zaczołem biec w kierunku mojej armi. "Cytrynka" wybuchła Ruscy zaczeli strzelać do mnie. Wtem rzuciłem kolejnego granata. Gdy już byłem blisko mego oddziału zaczeli strzelać i mnie osłaniać mnie a ja wrzeszczałem " Cover Cover!" :P Gdy dobiegłem na moje miejsce zobaczyłem około 4 martwych gepardów . Żolnież który leżał i strzelał powiedział że przybiegły one i zjadły paru naszych ludzi 0_0.

To na tyle bo musze dobrze jakóś sformułować moje 3 sny których jeszcze nie zapisałem do mego dziennika tylko mam je w głowie może wieczorem je opisze licze na wasze komenty :D

przez: smile_00 on 27.12.2007 - 13:49

Witam kolege ;D fajnie miales z tym tapczanem.. haha :p a trenujesz jeszcze parkour ? mam z tym az za duzo do czynienia i dlatego sie pytam.. ;] pozdrawiam :*

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services