FreeShooter's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

4 Stron V  < 1 2 3 4 >
entry 15.02.2011 - 13:23
Nigdy jeszcze nie spotkałem swoich opiekunów, pomimo starań. Od kilku dni jestem bardzo zdeterminowany na kontakt z nimi. Wczoraj kładąc się spać, kiedy czułem, że lada chwila zansę, prosiłem opiekunów o kontakt ze mna i o pomoc w wyjściu. Najbardziej zależy mi na kontakcie, gdyż wychodzić potrafię sam. Po jakimś czasie obudziłem się ze snu. Towarzyszyły mi charakterystyczne odczucia dla ciała astralnego. Wiedziałem, że mogę teraz bez problemu oddzielić się od ciała, lecz postanowiłem wykorzsystać to do kontaktu z opiekunami. Prosiłem usilnie o jakieś ciepłe słówko, o kilka słów skierowanych do mnie, o ujawnienie się, zainteresowanie mną. Po krótkiej chwili coś niewyraźnego przeleciało mi nad oczyma. Rozejrzałem się szybko. Kilkanaście przeźroczystych plam poruszało się niespokojnie nade mną. Miałem wrażenie jakby jakaś osoba próbowała coś zrobić, ale widoczna była tylko miejscami, jakby przez wielkie sitko. Strasznie mnie to denerwowało i w miarę dzikich wyczynów ów plamek, narastał we mnie strach, nie mam pojęcia czym spowodowany (mimowolne odczucie), machałem dziko rękami, jakby chcąc je rozgonić, rozwiać. Cofka. Brak odczuć związanych z pobytem w ciele astralnych. Wiedziałem, że mogę wrócić, więc spróbowałem ponownie, mimo strachu. Znów poczułem jakby szybkie drgania każdej komórki mojego ciała ( tak zawsze się zaczyna), jak drgania się ustabilizują, mogę bezproblemowo dokonać oddzielenia. Znowu "oblatują" mnie te same "plamki", znów narasta panika - skąd ona się bierze! przecież nie jestem aż tak początkujący w tych klimatach. To jakby coś z premedytacją ją wywoływało w jakimś celu. Strasznie wkurwiający niewyraźny kształt widoczny miejscami jako plamki, nasilający za wszelką cenę panikę. Cofka. Otwieram oczy. Przez dłuższą chwilę bałem się je nawet zamknąć. Nie chciałem wracać do tego czegoś. Byłem pewien, że w każdej chwili moge bez problemu wyjść znowu. Nie chciałem już. Uznałem, że na dzisiaj dość. Czyżby wampir eteryczny czy jak to się tam zwie? jedno mnie ciekawi. Skąd taki strach? Miewało się już gorsze rzeczy, ale nigdy nie wywoływały tak wielkiego strachu. Byłem cały zgrzany i lekko spocony po 2 cofce. Dlaczego opiekuni nie pomagają? Dlaczego nie chcą się ze mną skontaktować, a zamiast tego nawiedza mnie coś takiego?

entry 06.02.2011 - 14:12
Godzina 12. Warunki: mizerne, hałas w pokoju. Leże w łóżku. Przed chwilą obudziłem się. Strasznie chce mi się spać, położyłem się przed 4. Leże i leże, wiedząc, że i tak nie zasnę. Chce się trochę przesunąć w bok, chcąc zmienić z leksza pozycję. Słyszę znajomy dźwięk w uszach, który zawsze towarzyszy mi przy wyjściach. Wsłuchałem się w niego dokłądniej. Taki miły falujący dźwięk, jakby oscylował między dwiema częstotliwościami. Lapię za bok łóżka i przesuwam się, ale po chwili czuje, że leżę w tym samym miejscu. Znów próbuje, znów to samo. Jakby ciś mnie blokowało. Próbuję ponownie, tym razem z większą siłą. Udaję się. Czuje, że spadam i unoszę się na zmianę. Nic nie widzę. Mam nadzieję, że jestem w pokoju. Pośmiałbym się z lokatorów :D kto wie, może nawet w astralu rozumiałbym co mówią? ciekawy eksperyment. Zaczynam widzieć, odczucie przemieszczania się ustaje, nadzieje ległu w gruzach. Jestem w zupełnie innym miejscu. Jakiś pokój. Kanapa, jasnoczerwona. Ktoś na niej leży, nie widzę twarzy. Przed oczyma mam swoje przedramię (zasypiam na brzuchu z rękoma pod poduszką), chcę przesunąć ręke. Nie mogę. Postać mnie odpycha jakbym był niechcianym intruzem. Obracam się w ten sposób, że widze twarz. Widzę. Wydaje mi się dziwnie znajoma, ale jednak nie znam takiej osoby. Miałem wrażenie, że jest to brat... w przyszłości.. nie był zbyt podobny ( no ale brat ma 16 lat, a tę postać oceniam na ok. 35 lat.). Postać niska, z oponką na brzuchu, lekki wąsik. Odpycha mnie ze złą miną. Wyraźnie mnie tu nie chce. Podlatuje ponownie. Postać robi się coraz bardziej zła z tego powodu, że zakłócam jej spokój. Odpycha mnie nogą, zwyczajnie kopie. Łapie automatycznie za nogę, chcąc uniknąć zepchnięcia i oldatuję (juz nie widzę przedramienia przed oczyma). Odwracam się. Jest przejście do następnego pomieszczenia, lecz nie ma drzwi. Przelatuje obok, przez miejsce na dzwi. Nie chcę ryzykować przelecenia przez ścianę. Boje się, że zalicze w ten sposób cofkę. widzę telewizor, coś w nim leci. Widzę jakąś kobietę. Podlatuję do ściany, chcąc opuścić pomieszczenie i ... cofka. Za długo to wszystko nie trwało, ale dobre i to, szczególnie, że od dawna nie mogłem wyjść. Jestem zadowolony. Zawsze przy wyjściach słyszę ten dźwięk, mam problem z poruszaniem się, czuję się ( w początkowej fazie) jak za szybko rozpędzone auto, które poytrzebuje kilku metrów, by wyhamować. Zawsze latam, nie czuję ciała, czuje się jak obserwator, wraz z większym wysiłkiem mogę poruszać rękoma, nogi do niczego potrzebne mi nie są. Mam pełną świadomość i pamiętam wszystko dokładnie. W Ld czuje się jak w rzeczywistości, świadomość ograniczona, nie jestem obserwatorem, a mogę tworzyć ludzi, otoczenie (zwykle laseczki xD), przeważnie chodzę. Dlatego twierdzę, że Ld i Oobe to nie to samo. Mam swoje zdanie, proszę o wyrozumiałość i brak komentarzy na ten temat.

;];];];];];];];] będę miał michę przez cały dzień!


ps. Chciałbym poznać swoich opiekunów, mam wrażenie, jakbym był sam. Prośby nic nie dają. Może nie za słabo się staram? nie wiem. No cóż, wszystko z czasem, może uznali, że nie jestem gotowy... a może ich nie mam? Czasem czuje, że jakaś siła chce mi coć pokazać.. no ale nikogo nie widzę, nikt się nie odzywa. Taka pustka. W prawdzie jestem samoukiem, do wszystkiego w życiu dążę sam, na pomoc zwykle nie mam co liczyć, no chyba że chodzi o dobre rady z tego forum, za co serdecznie dziękuję! ale tym razem pomoc opiekunów by się naprawdę przydała

entry 06.02.2011 - 01:55
Znowu mam tak śmiesznie, że we śnie próbuje "wyjść z ciała", zawsze była to najpewniejsza i najskuteczniejsza metoda, ale od jakiegoś czasu zawodzi. Nie wiem jak to się dzieje, ale czuje się jakby mnie coś, ktoś blokował. Zasłyszałem od pewnej osoby, że można komuś utrudniać wyjścia, nie wiem co o tym sądzić. Mam nadzieję, że już niedługo znowu mi się uda... już za długo nie mogę wejść w astral, strasznie deprymujące. Co prawda ostatnio dużo się dzieje w moim życiu, no ale kurwa przecież to nie powód do tego, by nie móc wyskoczyć sobie z rzeczywistości. Zdałem sobie także sprawę z tego, że ostatnio zaniedbałem czakry... no cóż pora znów nad nimi popracować. Od czegoś trzeba zacząć

entry 29.01.2011 - 11:59
2 test: lipa jakich mało. Bardzo szybko mnie zmuliło do tego stopnia, że musiałem zrobić sobie przerwę. 3 test: hahaha śmiech na sali nic więcej, mieszanka sygnałów wywołująca srake. Dosłownie xD
No i 3 test: całkowita zmiana dźwięków na Krzysztof Janiewicz - Medytacja Świata, Mariusz Wojtoń - Oświecony Umysł, Krzysztof Janiewicz - Cave Experience. Kolejność właśnie taka, inna ssie. Efekty: pierwszy dźwięk (końcówka) jest tak zajebista, że gdybym był zjarany to słuchałbym całą noc, wcale nie chcąc wychodzić. Drugi dźwięk: Świetna kombinacja. Przysnąłem w jej trakcie, trzeci sygnał jest o wiele cichszy od poprzednich, także wprowadził mnie głębiej w fazę snu. No i kolejka od początku: rozpoczyna się pierwszy sygnał. Słyszę go we śnie. I teraz taki motyw: we śnie kładę się i staram się wyjść z ciała (we śnie!), najlepsze jest to , że nie jestem świadomy i nie robię tego samowolnie, jest to taki mimowolny odruch, reakcja na dźwięk kojarzący się z oobe. Raz mi już coś takiego się udało. Wychodzę wtedy w moim domu tam, gdzie faktycznie śpię i przychodzi mi to baaardzo łatwo i szybko (kilka sekund). Tym razem jednak oobe we śnie nie wyszło, znów zostało mi wkurwiać się, dlaczego od tak dawna nic mi nie idzie, chociaż jestem o krok! Kurwa!!! koniec opierdalania się!


ps. obrałem sobie taki mały totem, który noszę zawsze w kieszeni (jakiś tydzień temu). Służy mi on za impuls do TR testu rzeczywistości, gdziekolwiek idę (idę! nie siedzę, bo we śnie nie siedzisz tylko zazwyczaj gdzieś poginasz), sięgam do kieszeni i bawie się nim (bez skojarzeń zboki!:D) mam nadzieję, że po jakimś czasie we śnie odruchowo sięgnę do kieszeni i będę miał pięknego Ldka. Zdaje sobie sprawę z tego, że zanim wejdzie mi to w nawyk, potrwa to jeszcze ze 2 miesiące... no ale coż, za darmo to można dostać wpierdol na mieście, albo żółtaczkę w szpitalu.

ps2. niech nikt nie wmawia mi, że Ld i Oobe to to samo. Jeśli tak sądzisz, to nigdy nie miałeś oobe, albo ld, albo jedno i drugie, lub tak bardzo podniecasz się oobe, że w czasie ld upodabniasz wszystko do tego co wyczytałeś o oobe. W każdym razie myśl co chcesz

entry 25.01.2011 - 19:38
Wczoraj, kładąc się spać, zrobiłem sobie mały mix hemi-sync. Astral Projection, Brainwave Synchronization i do tego Lucid Dreaming with Wolves, wszystko Krzysztofa Janiewicza (dzięki Shaikki!). Wyniki następujące: baaardzo szybka i stale pogłębiająca się faza paraliżu, odmienne stany czucia własnego ciała, w szczególności rąk. Miałem nadzieję, że jeśli nie uda mi się wyjść z ciała, to przynajmniej będe miał Ldka, stąd Lucid Dreaming with Wolves na końcu. Nic bardziej mylnego, dwa pierwsze sygnały rzeczywiście działają, ale ten trzeci L.D.w.W zdecydowanie mnie wybudził i wszystko zepsuł, uspokajający sygnal który po kilku minutach zaczął mnie wkurwiać xD. Dzisiaj inny mix. Przy dwóch pierwszych pozostanę, trzeci wymieniam. I jeszcze jedna obserwacja: nie pamiętam momentu, kiedy pierwszy sygnał się skończył i zaczął odtwarzać się drugi, obydwa trwają 50 minut, czułem jakby było to max. pół godziny. Czyżbym przysnął? nie sądzę. Ponadto jak już zrezygnowałem z dalszego słuchania wkurwiających wilków i zapadłem w sen, budziłem sie co pół godziny, jakieś 3-4 razy. Potem było już normalnie. Aaaa i kolejna sprawa. Im bardziej skupiałem się na dźwięku, tym przyjemniejszy dla uszu się stawał ;]
Dzisiaj zamiast Lucid Dreaming with Wolves daje Meditation with Overtones i Świadome śnienie w 30 minut. Sygnały dość ciekawe mam nadzieję, że tym razem będzie lepiej.
Ogólnie na zaśnięcie potrzebuję około 45 minut, stąd tyle sygnałów naraz.

ps. wszystko do pobrania na chomiku Shaikki, link i hasło na forum pod tematem oobe wspomagacze czy jakoś tak.

4 Stron V  < 1 2 3 4 >  
Mój obraz