|
|
Data: 01.06.2011 Przybliżony czas: 1.00 - 2.00 Przebudzenie z zamkniętymi oczyma, automatyczna faza (post napisałem w pytaniach początkujących, kopiuj i wklej do blogu, bo nie chce mi się pisać od nowa) Kiedy byłem juz w fazie wibracji, parłem do przodu, lecz nie mogłem wyjść, więc starałem się uspokoić wibracje, ustalić odpowiedni dla nich rytm. Udało się, wtedy poczułem dwie dłonie na gardle. Wyraźne odczucie, nie mogło to być nic innego, najnormalniejsze w świecie "ludzkie?" dłonie. Nie było by w tym nic ciekawego gdyby nie to, że wyraźnie ściskały mi gardło, jakby chciały udusić. Parłem do przodu, ale im mocniej parłem, tym mocniej mnie dusiły. Otworzyłem oczy, zły. Czułem ból szyi, jakby rzeczywiście ktoś mnie dusił. Spróbowałem ponownie, ten sam efekt. Za trzecim razem, kiedy wchodziłem w stan wibracji, powiedziałem głośno (ale niewerbalnie) co to ku*** ma być. Jeśli starasz się mi pomóc, to nie ułatwiasz mi tego! przestań bo to nieprzyjemne. Wszedłem gładko w rytm wibracji. Znowu poczułem uścick. Tym razem była to tylko jedna dłoń. Pomyślałem, że faktycznie ktoś stara się mi pomóc. Ledwo skończyłem te wywody, dłoń zacisnęła się bardzo mocno, myślałem, że zaraz rozpłaszczy mi szyję, nie zraziłem się na tyle by przerwać, ponownie parłem do przodu pytając, kim jesteś, dłoń zaczełą przesuwać sie to w lewo to w prawo, zaciskając się jeszcze bardziej, jakby chciała "udusić dokładnie". Strasznie nieprzyjemne uczucie. Nie mogłem zrobić nic. Zły no i troche przerażony tą sytuacją położyłem się spać. Teraz pytanie, proszę o odpowiedzi doświadczonych osób, o co w tym chodzi? Sytuacja nie sprawiała wrażenia pomocnej, ani przeszkadzającej, nasuwało się jedno: udusić! zrobić coś złego. Od razu zaznaczam, że dzisiaj kolejne wyjście:p, ale przed tym chciałbym się dowiedzieć trochę o tym zdarzeniu.
|
|