FreeShooter's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 22.02.2011 - 11:23
Spałem sobie miło, gdy nagle wywalilo mnie do ciała astralnego nad łóżko. Pierwsze co przyszło mi na myśl to sprawdzenie stopnia dostrojenia do rzeczywistości. Zaglądam przez okno. Widzę blok, duży, czerwony, rzeczka niedaleko. Blok rzeczywiście tam jest ale nie aż tak wielki i nowoczesny, tym bardziej nie czerwony xD a rzeczki nie ma, jest jakieś 50m dalej od tego miejsca. Czyli dostrojenie słabizna. Chce sprawdzić jeszcze resztę domu. Podlatuję do pokoju ojca. Łapię za klamkę i cofka. Zapadłem w sen. Śniło mi się, że leżę w łóżku - wtf? xD, wstaje, podchodzę do brata i każe mu napisać na kartce co chce, a ja powiem mu co napisał. Kładę się do łóżka, wychodzę z ciała (z ciała we śnie xD, głupie, ale też ciekawe doświadczenie), podlatuję do kartki, czytam (brat mnie nie widzi), wracam - do ciała sennego? (teraz już widzi) ŚMIESZNE, mówię co napisał, wszystko się zgadza. Jeszcze kilka takich testów, brat nie może uwierzyć. W pewnym momencie zorientowałem się nawet, że już nie jestem w domu ale gdzieś na otwartej przestrzeni i tam robimy testy. Znowu zapadłem w zwykły sen. Gdy się całkowicie obudziłem, byłem wściekły. Chciałem wyjść z ciała, a nie śnić, że wychodzę! To drugi taki sen w ciągu trzech dni, poprzedniego nie zapisywałem, bo to w końcu głupi sen. Nic nie wnosi do sprawy, a tylko smaka robi. Mój stopień zirytowania stale rośnie.

I takie wnioski: w tym ŚNIE brak odczuć towarzyszących wychodzeniu z ciała, brak odczuć towarzyszących ciału astralnemu, spokojne poruszanie się (w astralu zawsze mam problem z zatrzymaniem się we właściwym miejscu, jak wolno bym się nie poruszał, zawsze), szybko zmieniające się otoczenie, brak logicznego myślenia - tzw. ślepota senna (widzisz totalną bzdurę, ale nie orientujesz się, że to sen)

Już wole, żeby codziennie mnie coś "nawiedzało" jak w poprzednim i chyba drugim wpisie (o ile dobrze pamiętam), niż pieprzony sen o wyjściu..

*Jutro wracam do akademca. A to jest równoznaczne z ponowieniem techniki 4+1. Ostatnio o wiele mniej sypiam (9 godzin max, zawsze potrafiłem spokojnie 12 przesypiać) więc na nowo trzeba będzie przerabiać technikę. No coż, nie ma lekko

 
« Następny starszy · FreeShooter's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz