Znowu mam tak śmiesznie, że we śnie próbuje "wyjść z ciała", zawsze była to najpewniejsza i najskuteczniejsza metoda, ale od jakiegoś czasu zawodzi. Nie wiem jak to się dzieje, ale czuje się jakby mnie coś, ktoś blokował. Zasłyszałem od pewnej osoby, że można komuś utrudniać wyjścia, nie wiem co o tym sądzić. Mam nadzieję, że już niedługo znowu mi się uda... już za długo nie mogę wejść w astral, strasznie deprymujące. Co prawda ostatnio dużo się dzieje w moim życiu, no ale kurwa przecież to nie powód do tego, by nie móc wyskoczyć sobie z rzeczywistości. Zdałem sobie także sprawę z tego, że ostatnio zaniedbałem czakry... no cóż pora znów nad nimi popracować. Od czegoś trzeba zacząć