Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

FreeShooter's Notatnik

Czy Mam Prześladowce?

Położyłem się z myślą o oobe. Zapadłem w sen. Hehe pamiętam jego początek! pojawiłęm się nagle w parku, na ławce siedział kolega, zagadał, chciał wciągnąc w temat, spoglądam na drzewa: nie mają liści. Roześmiałem się: nie ma liści ty chu*u! hahaha i już wiedziałem, że śnię. Wybudziłem się, leżę w łóżku, drgawki, dostrojenie słabe, faza kiedy chcę oderwać się od ciała, a pogę tylko na kilka metrów i zaraz mnie cofa. (należy wtedy wrócić i dostroić wibracje), nie chciałem jeszcze tego robić, podlatuje do kolegi, z wielkim trudem (nadal w fazie półdostrojenia) chciałem spróbować wyciągnąć go ze snu, widziałem dokładnie jak leży, zawołąłęm, wstał powiedział, żebym go zostawił bo śpi. Powiedziałę jeszcze, że mam go nie wybudzać, bo w fazie wibracji znowu dusi (patrz zapis poprzedni). Cofnęło mnie, pomyślałem o karcie która leżała na stole, nie poleciałem jej sprawdzić, chciałem się dostroić, ale jak tylko o niej pomyślałem pojawiła się przede mną liczba 9 ( faktycznie jest to 8, czyli błąd). Leżę, wibracje, uspokajam, coraz silniejsze i silniejsze, nadaje rytm, czuję, że jestem blisko dobrych fal, nagle na krawędzi łóżka widzę dłoń, zaraz obok mojej, wiedziałęm, że to nie moja dłoń, zbiło mnie to z tropu, dostrajam się bardziej, jestem! zaje**ście, chce się odrywać, ale widzę 3 postacie przed moim łóżkiem, jedna oparta o moję łóżko z jedną ręką dokłądnie w tym miejscu, w którym widziałęm dłoń. Powiedziała: dawaj!, nie zwróciłem uwagi na dwie pozostałe postacie, ale środkowa z nich była w białej koszulce z czerwonymi rękawami, towarzystwo te, cholera nie wiem czemu ale nie wydawało się być miłe! dlaczego tak to odczułem? nie wiem, może dlatego, że jedyne słowo jakie wypowiedziała ta jedna postać było pełne wściekłości, nie mam pojęcia. Mam tylko wrażenie, że coś tam na mnie czeka i nie ma dobrych zamiarów. Trudno, pisze to i zaraz postaram się o wibrację, jeśli tym razem. A meritum opowiastki, co zrobiłem w tamtaj sytuacji? a no spierdoliłem! za wszelką cenę starałem się ruszyć ręką, paraliż ciała był przeogromny, trzy razy musiałem roszać ręką, by wibracje puściły. A i jeszcze jedna ciekawostka, jak już się obudziłem, usiadłem na łóżku, pokój zmieniał barwę na fioletowo, żółto, wszystko widziałem w kropeczki. Za szybą falowało całe podwórko, wpatrywałem się w to wszystko jakieś 5 minut zdumiony tym co się dzieje. Wstałem poszedłem co łazienki, wróciłem i połoźyłem się w innej pozycji. W takiej też się obudziłem, by teraz wszystko spisać. Będę spokojniejszy wiedząc, że to zapisałem, pora ruszać, zobaczmy jaka siła na mnie tam poluje, tym razem mam już dość spiepszania

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services