Znowu mam tak śmiesznie, że we śnie próbuje "wyjść z ciała", zawsze była to najpewniejsza i najskuteczniejsza metoda, ale od jakiegoś czasu zawodzi. Nie wiem jak to się dzieje, ale czuje się jakby mnie coś, ktoś blokował. Zasłyszałem od pewnej osoby, że można komuś utrudniać wyjścia, nie wiem co o tym sądzić. Mam nadzieję, że już niedługo znowu mi się uda... już za długo nie mogę wejść w astral, strasznie deprymujące. Co prawda ostatnio dużo się dzieje w moim życiu, no ale kurwa przecież to nie powód do tego, by nie móc wyskoczyć sobie z rzeczywistości. Zdałem sobie także sprawę z tego, że ostatnio zaniedbałem czakry... no cóż pora znów nad nimi popracować. Od czegoś trzeba zacząć
Czasem też mam wrażenie, że jest ktoś z drugiej strony, który utrudnia. Ale sam się zastanawiam czy nie wpadam już w paranoję. Jednakże podtrzymuje moje zdanie, sprawdzone doświadczalnie, im bardziej jestem zdeterminowany wyjść, tym gorzej śpi reszta domowników (sąsiadów nie pytałem).
Z drugiej strony, jeśli stworzenia (te mniej dobre) z tamtej strony są pamiętliwe, to mają się czego obawiać, bo ja nie zapominam.
To uczucie blokowania to nic innego jak paraliż- cczęsto przyrównuje do gumy ciasto spotykanej poza ciałem. Nikt wam zadania nie utrudnia- to myślokształty. pozdrawiam.
Może chodzi o boty, które symulują jakieś zdarzenie rzeczywiste, tylko po to by tym zdarzeniem odciągnąć naszą uwagę od możliwości wyjścia.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services