Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Franky's Notatnik

Śniło Mi Się...

Ogólnie postanowiła, że w tym notatniku nie będę pisać o snach. Mam od tego mój dziennik snów- różowy zeszycik. Ale nie o tym...

Dzisiejszej nocy miałam zaskakujący sen. Opiszę go.

A więc byłam z Łukaszem (Łukasz to mój chłopak) w jakimś klubie, dyskotece czy czymś takim (dziwne, bo rzadko wybieram się w takie miejsca, bardzo rzadko). Dalej, za dance floor było takie dziwne miejsce. Ciężko mi to opisać (chciałam narysować, ale jak juz powiedziałam kiedyś mam problemy z komputerem). Więc muszę spróbować xD. To była taka jakby metalowa platforma. Składała się z małej części, któa była po środku. Była na planie kwadratu. Można powiedzieć, że ta mała część była po środku dużej, a między nimi była też przepaść. Było też takie małe przejście między małą, a dużą częścią. Powiedziałam Łukaszowi, że chcę iść na małą część. Więc poszliśmy. Na miejscu Łukasz chciał iść na dużą część, ale nie chciało mu się iść dookoła, więc objął mnie w pasie i chciał przeskoczyć. I to był błąd, gdyż nie wylądowaliśmy na posadzce dużej części, a wpadliśmy w przepaść. I spadaliśmy... Wtedy też zaczęłam sobie uświadamiać co nas czeka. I odkryłam prawdę spadając w dół;] Mogly być dwie opcje;] Po pierwsze na dole czeka nas jezioro męskiego nasienia (i tu ukazuje się, że moje sny są dziwne, nie chodzi o to, że zboczone, bo takich nie mam, a dziwne. Chociaż to jeszcze nic... Kiedyś sniły mi się bardziej dziwne rzeczy) i pierwszym problemem jest, że może mnie to zapłodnić (chociaż fizycznie jest to nie wykonalne w rzeczywistości, a poza tym biorę tabletki, więc nie wiem skąd taka opcja). Po drugie tam na dole nie ma nic i umrzemy na wskutek spadku z dużej wyskości (bardziej realne). W trakcie spadania nie rozmawiałam o tym z Łukaszem, ale on wiedział, jakie są moje rozważania (telepatia???). Nagle (we śnie) powiedziałam do mojej świadomości, że muszę coś wymyśleć, żeby nic nam się nie stało, żeby moja świadomość znalazła sposób na uratowanie nas.

Wtedy się obudziłam.

Dodam jeszcze, że przed spaniem moja afirmacja brzmiała: "Będę śnić, a moja świadomość będzie w stanie włączyć się do tego snu". Czy jakoś tak. Opisuję ten sen, gdyż jest dziwny. Szczególnie ciekawi mnie fakt obudzenia się, po tym jak poprosiłam moją świadomość o "pomoc".
Ludzie, macie jakieś teorie?

przez: Józef on 10.12.2009 - 16:48

Ja mam teorię: E=mc2

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services