Hmmm... Zauważyłam coś dziwnego. A może zwyczajnego. Nie ważne. Tak więc prowadzę dziennik snów. Gdy zasypiam powtarzam sobie, że zapamiętam sen. No i jak do tej pory miałam codziennie. Jednakże w nocy z piątku na sobotę usnęłam przed TV. I nic. W nocy z soboty na niedziele byłam na studniówce. Poszłam spać po 5. Powiedziałam sobie, że zapamiętam sen i nic. Hmmm a tak w ogóle, rano, kiedy wstaje nic nie pamiętam. Przypominam sobie dopiero w łazience kiedy biorę poranny prysznic przed szkołą. No, ale dziennik trzeba prowadzić.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services