przed chwila mialem obe polozylem sie o 2 i prubowalem nie zasnac. i tak zasnalem i obudzilem sie godzine pozniej. jeszcze troche pokimalem i zaczalem zaapdac w paraliz. moglem to latwo uzyskac kladlem sie i za kilka sekund mialem paraliz. no to postanowilem wyjsc weszlem w paraliz naj mocniej jak sie da.
ale nie mglem wyjsc mialem za malo energi. moglem tylko ruszyc noga albo reka. no to wyciagnalem reke i zaczalem pocierac tapczan. czulem go wyraznie i czulem cieplo od pocierania. potem pocieralem wlasna noge czulem i reke i noge i czulem jak wierzchem reki dotkam tapczanu.
nie moglem wyjsc ale za to obwe bylo dlugie przynajmiej 1 minute. tak samo mialem ostatnio tez nie moglem wyjsc to chyba przez strez.