Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> My Obe

oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
fallenka's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 01.03.2008 - 11:45
Kładę się spać o 23:00.Zasypianie trwa jakieś niecałe pół godzinki.Budzik nastawiam na 4;00 w nocy.O 4 budzę sie zaspana,z początku myślę odpuszczę sobie dzisiaj bo tak mi się smacznie spało.
Następnie przemawiam sobie do rozumu i wmawiam sobie że tym razem mi się uda.Zaczynam się rozbudzać.W tym czasie prostuję sobie włosy i oglądam tv.Po godzinie rozbudzania kładę się do łóżka i
zaczynam wizualizowac sobie że wspinam się po linie.Niestety jest to bardzo chaotyczne ponieważ napływają mi inne myśli do głowy.Następnie zaczynam wizualizować sobie jak wspinam się po drzewie
,lecz tez coś zakłóca mi spokój.Jestem pewna że nic z tego nie będzie i zaraz zasnę.Chwilę jeszcze postanawiam powspinać się po drzewie utrzymując przy tym świadomość.Przekręcam się na drugi bok
i nagle przed oczami pojawiają mi się jakieś niewyrazne świetlne obrazy.Myślę że nie oznaczają one nic konkretnego ponieważ dosyć często je widzę.Wibracje stają sie coraz słabsze.Po chwili czuję jak
moje ciało astralne zaczyna się szarpać bardzo gwałtownie raz w lewą raz w prawą stronę.Moja świadomość jest jasna.Wiem że zaraz wyjdę.Jestem podekscytowana.No i stało się-czuję jak spadam z łóżka.
Mimo że od łóżka do podłogi jest niewielka odległość czuję jakby to trwało kilka minut.Czuję sam upadek ale nie czuje bólu spowodowanego nim.Siedzę na podłodze,myślę kurcze wyszłam,naprawdę wyszłam,
jestem bardzo szczęśliwa.Pierwszą rzeczą jaka mi przychodzi do głowy jest to abym sobie polatała.Po chwili skupienia zaczynam wznosić się do góry.Zaczynam latać po pokoju jak szalona,czuje się jak wolny
ptak.Kiedy otwieram oczy widzę tak jakby przez mgłę,nie jest ciemno ale nie jest tez jasno,powiedziałabym taki ciemniejszy mrok.Moje ciało astralne jest słabo widoczne.Latając tak sobie po pokoju wpadam
na pomył przelecenia przez drzwi.Próbuje przez nie przelecieć, niestety tylko uderzam się lewym bokiem o szybę.Ponownie unoszę się do góry z chęcią polatania tuż nad sufitem.Mój wzrok jest słabo
wyostrzony.Sufit wyczuwam dzięki temu,że dotykam niego nogą.Następnie zauważam żyrandol.Łapię za żarówkę i czuję ja w dłoniach.Wisząc tak sobie zastanawiam się co by powiedziała moja rodzina gdyby zobaczyła
mnie tak wiszącą tuż nad sufitem.Po chwili czuję jak to wszystko słabnie,coraz ciężej mi się lata.Spoglądam jeszcze na moje fizyczne ciało.Bardzo dziwnie ono wyglądało.Najpierw widzę je z jednej strony a
potem tak jakby z innej perspektywy.W głowie nasila mi się myśl że muszę już wracać.Myślę o swoim fizycznym ciele i zaczynam wszarpywać się w nie.Budzę się nie wierzę w to co się stało.Moje wyjście mogło trwać od 3 do 6 minut;ciężko mi to ocenić.Niezapomniane przeżycie.




Komentarze

Mano
post 01.03.2008 - 19:50
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 573
Dołączył: 19.12.2007
Skąd: śląsk
Nr użytkownika: 2921



GRATULACJE! :)

I smieszny musial byc ten lot, skoro dopiero pozniej oczy otworzylas :D
User is offlineProfile CardPM
Mój obraz