fallenka's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Entries on Monday 3rd March 2008

entry 03.03.2008 - 15:55
Budzę się o 4:00.Stosuję metodę 4+1.Rozbudzam się godzinę i zaczynam się relaksować.Napinam i rozluzniam mięśnie starając się przy tym podtrzymywać świadomość jak najdłużej.Po krótkim czasie zaczynam wizualizować sobie jak wspinam się po linie a potem odliczam od 1 do 50.Wibracje są lekkie.Nagle czuję,że moja świadomość już nie jest taka jasna i myślę że zaraz zasnę.Nieoczekiwanie jednak w pełni tego świadoma londuję na podłodze u mnie w pokoju.Siedzę na niej jednak nie mogę sie unieść żeby sobie polatać.Na oczy widzę dosyć dobrze.Czuję w sobie wielki opór.Ciężko mi się poruszać.Zaczynam myśleć o swoim fizycznym ciele no i po krótkim czasie budzę się w nim.To wyjście mogło trwać koło minuty.Po przebudzeniu nie mam pojęcia dlaczego tak ciężko było mi się przemieszczać i skąd ten opór.Postanawiam jeszcze raz spróbować>Tak tez robię.Znowu zaczynam wizualizować sobie wspinaczkę po linie.Ku mojemu zdziwieniu znowu londuję w poza tym razem siedzę na fotelu również w moim pokoju.Czuję ten sam opór co poprzednio tylko 20 razy mocniejszy.Czuję jakby coś mi siedziało na plecach.Próbuję przysunąć plecy do oparcia fotela lecz ta energia lub te coś co jest na tych plecach jest tak silne że nie pozwala mi tego zrobić.
Zaczynam sie tego bać.Nagle przypomina mi się ze te coś to nic innego jak naelektryzowane gumo ciasto które próbuje ściągnąć mnie do ciała.Londuję w ciele.Zaczynam zastanawiać się czy to nie był sen.Po chwili
namysłu dochodzę jednak do wniosku,że to było zbyt realne,i zbyt mocno czułam ten opór na plecach.Były to
niby 2 krótkie wyjścia jednej nocy, lecz nie należały do przyjemnych.

Entries on Saturday 1st March 2008

entry 01.03.2008 - 11:45
Kładę się spać o 23:00.Zasypianie trwa jakieś niecałe pół godzinki.Budzik nastawiam na 4;00 w nocy.O 4 budzę sie zaspana,z początku myślę odpuszczę sobie dzisiaj bo tak mi się smacznie spało.
Następnie przemawiam sobie do rozumu i wmawiam sobie że tym razem mi się uda.Zaczynam się rozbudzać.W tym czasie prostuję sobie włosy i oglądam tv.Po godzinie rozbudzania kładę się do łóżka i
zaczynam wizualizowac sobie że wspinam się po linie.Niestety jest to bardzo chaotyczne ponieważ napływają mi inne myśli do głowy.Następnie zaczynam wizualizować sobie jak wspinam się po drzewie
,lecz tez coś zakłóca mi spokój.Jestem pewna że nic z tego nie będzie i zaraz zasnę.Chwilę jeszcze postanawiam powspinać się po drzewie utrzymując przy tym świadomość.Przekręcam się na drugi bok
i nagle przed oczami pojawiają mi się jakieś niewyrazne świetlne obrazy.Myślę że nie oznaczają one nic konkretnego ponieważ dosyć często je widzę.Wibracje stają sie coraz słabsze.Po chwili czuję jak
moje ciało astralne zaczyna się szarpać bardzo gwałtownie raz w lewą raz w prawą stronę.Moja świadomość jest jasna.Wiem że zaraz wyjdę.Jestem podekscytowana.No i stało się-czuję jak spadam z łóżka.
Mimo że od łóżka do podłogi jest niewielka odległość czuję jakby to trwało kilka minut.Czuję sam upadek ale nie czuje bólu spowodowanego nim.Siedzę na podłodze,myślę kurcze wyszłam,naprawdę wyszłam,
jestem bardzo szczęśliwa.Pierwszą rzeczą jaka mi przychodzi do głowy jest to abym sobie polatała.Po chwili skupienia zaczynam wznosić się do góry.Zaczynam latać po pokoju jak szalona,czuje się jak wolny
ptak.Kiedy otwieram oczy widzę tak jakby przez mgłę,nie jest ciemno ale nie jest tez jasno,powiedziałabym taki ciemniejszy mrok.Moje ciało astralne jest słabo widoczne.Latając tak sobie po pokoju wpadam
na pomył przelecenia przez drzwi.Próbuje przez nie przelecieć, niestety tylko uderzam się lewym bokiem o szybę.Ponownie unoszę się do góry z chęcią polatania tuż nad sufitem.Mój wzrok jest słabo
wyostrzony.Sufit wyczuwam dzięki temu,że dotykam niego nogą.Następnie zauważam żyrandol.Łapię za żarówkę i czuję ja w dłoniach.Wisząc tak sobie zastanawiam się co by powiedziała moja rodzina gdyby zobaczyła
mnie tak wiszącą tuż nad sufitem.Po chwili czuję jak to wszystko słabnie,coraz ciężej mi się lata.Spoglądam jeszcze na moje fizyczne ciało.Bardzo dziwnie ono wyglądało.Najpierw widzę je z jednej strony a
potem tak jakby z innej perspektywy.W głowie nasila mi się myśl że muszę już wracać.Myślę o swoim fizycznym ciele i zaczynam wszarpywać się w nie.Budzę się nie wierzę w to co się stało.Moje wyjście mogło trwać od 3 do 6 minut;ciężko mi to ocenić.Niezapomniane przeżycie.