|
|
Dzisiaj, a właściwie to już wczoraj w nocy położyłam sie ok 2.30. Zaczęłam się roluźniać, jednak byłam bardzo śpiąca. Co chwilę odpływałam w sen, po czym niekontrolowane ruchy budziły mnie i w kółko. Nagle poczułam wibracje. To było dziwne, bo były w dwóch miejscach. Na twarzy! i gdzieś na nogach. Przez chwilę trochę mi wirowało w głowie, lecz po chwili wszystko ustało, łącznie z wibracjami. Chciałam jeszcze poczekać, ale nie dałam rady, bo po prostu odpływałam. Wreszcie dałam sobie spokój, odwróciłam się na bok i usnęłam:(
|