|
|
No to..zaczynamy proby ;) Postaram sie cwiczyc choc 2-3 razy dziennie przez ten weekend. Najlepiej mi idzie,gdy najpierw zaczne liczyc sobie od 100 do 0.Juz przy 80-70 pojawiaja sie ''glosy'' albo ''muzyka'' ;D,lecz staram sie jak najszybciej stlumic te mysli.Potem powtarzam mysli o rozluznieniu,wyobrazam sobie,jak kazda komorka mojego ciala rozdziela sie,rozplywa.. Najwiekszy problem mam z nogami i tulowiem,jak pewnie wiekszosc osob.. ;) Rece zas dosc szybko przestaja byc 'wyczuwalne'. Mam tez problem z pozycja - czy relaksowac sie na plecach,czy na boku.No i to zasypianie..czasami mysle,ze chyba mam niedobor snu :) No nic,bede probowac dalej.Wiem,ze w koncu sie uda.
|