Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

Elanor's Experiences

Next Oobe (kilkusekundowe)

Mialam hmm.. ''przerwe techniczna'' ;D Ale oczywiscie nigdy nie zapomnialam o oobe. Jakos 2 dni temu zastosowalam genialna w swojej prostocie ;) metode 4+1. (opisana tu: oobe.go.pl po prawej ''metoda wyjscia'' -pzdr Noble ;p)

Przed snem staralam sie powtarzac rowno z oddechem ''wyjde z ciala''.Zasnelam. budzik zapiszczal o 3.45,natychmiast sie obudzilam.Godzine spedzilam na piciu herbaty,czytaniu i ogladaniu TV.) 4.45 polozylam sie spowrotem do lozka.Najpierw lezalam na plecach, przez przeszlo godizne staralam sie relaksowac, koncentrujac sie na oddechu i powtarzajac ''wychodze z ciala''.Nauczylam sie przy tym lepiej swojego oddechu.uswiadomilam sobie, jak zmienia sie wraz z kolejnymi etapami rozluznienia ciala.
Probowalam tez liczyc.Niestety,ta pozycja byla zbyt niewygodna - aż przechodziły mnie skurcze.Odwrócilam sie w koncu na bok.Na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac.Caly czas staralam sie skupiac na oddechu, co bylo dosyc trudne, i nie myslec o ciele.Przyszlo ''trzesienie'', czyli tzw. wibracje.Trwalo dosc dlugo,pewnie z kilka minut.Jak wczesniej uznalam, sposobem na to,by po prostu nie odeszly,miala byc koncentracja na oddechu.(teraz mysle,ze moglam raczej wyobrazac sobie latanie.)W pewnym momencie uczulam lekkosc.Unosilam sie!Widzialam cos jakby moj pokoj, tylko w jasnym swietle.Czulam tylko polowe ciala(astralnego),najdokladniej rece.(Widac w formie astralnej tez mimowolnie nadaję sobie ksztalt CF :P).Pierwsza moja mysla bylo:''jestem w oobe!Musze udac sie do ... (pewnej osoby)''.Sadzilam, ze ''teleportneicie'' przysluzy sie poprawie dostrojenia i bardziej mnie ''zakotwiczy''.W ciagu dnia postanowilam,ze jak tylko doswiadcze oobe,musze udac sie do tej osoby.Powod? Chce naprawic jej swiatopoglad..
No wiec.. zaraz po tej mysli ujrzalam swiatlo... A potem moze ciemnosc? Nie pamietam.Mozliwe tez,ze przez sekunde pomyslalam o swoim CF. W kazdym razie, ta swiatlosc oslepila mnie i otworzylam oczy..fizyczne.Zegarek pokazywal chyba 6.40. Mimo wszystko nie czulam zawodu z powodu krotkosci doswiadczenia (jakies 2-3 sekundy),mialam pewnosc ze czeka mnie jeszcze duzo takich ;) Potrzebna jest tylko cierpliwosc.Calkiem zadowolona, poszlam dalej spac.
Zaluje tylko,ze opisuje to dopiero teraz, gdy wiele rzeczy w poamieci wyblaklo..
PS podczas afirmacji i relaksacji momentami odczuwalam krotkie bole glowy.Wnisskuje,ze to jakas ''energia''? (czakry korony ? )
PS2 W opanowaniu podniecenia (czyt. radosci z osiagniecia efektow typu wibracje) bardzo pomoglo mi wczesniejsze powtarzanie ''wychodze z ciala''.Oswoilam sie z ta mysla,zaczelam uwazac to za naturalne, to pomaga zachowac spokoj.

Pa! Do nastepnej nocy.. ;)

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services