Ciesze sie, ze (jakby samoistnie) pojawia sie u mnie coraz wiecej doswiadczen :)
Jedyne na co moge narzekac, to to, ze sa one inne, niz oczekiwalam..Nie przezywam niczego ''ekscytujacego'', nie moge nawet latac ani przechodzic przez sciany. Dostrojenie waha sie w te i wewte, mam problem z odroznieniem doswiadczen ''cennych'' i ''realnych'' od ''nierealnych''. Dosc latwo rozplywa mi sie swiadomosc - zwlaszcza jesli chce dokonac czegos konkretnego.
Za kazda rade bylabym wdzieczna.
A tu stare doswiadczenie, jutro wkleje najnowsze ;) Nieciekawie i''na szybko'' opisane, to tekst w sumie tylko dla mnie,zeby pamietac.
4 stycznia 2008, piatek
Zmeczona polozylam sie po szkole na drzemke. chyba z 1,5h bylam w polsnie, na zmiane sie budzilam, spalam,budzilam.. a w koncu obudzilam sie z ''paralizem'' i 'wibracjami''...
Najpierw gdy probowalam otworzyc oczy,to otwieralam fizyczne,i tak zdarzylo sie z 3 razy.W tym paralizu moglam ruszac oczami i lekko szyja, ale staralam sie nie obracac glowy zeby sie nie wybudzic.Kiedy raz otworzylam oczy,to chcialam np ruszyc noga i zobaczyc ta astralna.Fajne uczucie bylo,bo czulam,ze przesuwam noge/reke tak zeby zobaczyc, a nic nie widzialam... albo taka jakby ''mgielke'',ale moze mi sie zdawalo.W koncu zamknelam oczy i przypomnialam sobie,ze zeby widziec,to trzeba sie ''dostroic'' ;) Zaczelam po prostu ''patrzec'', i po chwili mrok zaczal sie rozjasniac..Przypomnialam sobie, ze najlepiej jest pocierac dywan,albo dotykac roznych przedmiotow.Obrocilam sie,chyba jakos spadlam na dywan i pocieralam go rekami.W koncu zaczelam widziec normalnie,ostro, i jeszcze tak jasno jakby z gory lampa swiecila ;P Podeszlam do szafy, tez jej dotykalam, potem do biurka, (widzialam na nim cos,czego nie ma tak naoprawde) - tez costam dotykalam.. nastepnie znowu nagle stracilam wzrok. Ponownie zaczelam dotykac dywanu i znow mi sie pojawil.Wtedy uslyszalam jakis stuk, pomyslalam,ze zaraz pewnie mama wejdzie do pokoju, wydawalo mi sie ze weszla i nagle sie ''obudzilam''.Ale nikt nie wszedl...W sumie dziwne doswiadczenie, ale przez caly czas bylam swiadoma, i wszystko pamietalam po fakcie,dlatego nie zaliczylabym tego do ''snu''.A od pierwszego przebudzenia w paralizu do tego juz po oobe minelo pol godziny - od 15.30 do 16.Szkoda,ze te rozne rzeczy w pokoju sobie wykreowalam,jakbym wyladowalam w prawdziwym ''fizycznym'' swiecie byloby zabawniej ;)
SEN z nocy przed piatkiem, ktory chce zapamietac,bo zrobil na mnie wrazenie:
Ja (4-01-2008 19:46)
jeszcze ci streszcze,co mi sie dzisiaj snilo
Ja (4-01-2008 19:46)
o jezu
Ja (4-01-2008 19:46)
takie dziwne ;pp
Ja (4-01-2008 19:46)
o jakiejs Chince malej, Marion
Ja (4-01-2008 19:46)
tak dokladnie miala na imie ;d
Ja (4-01-2008 19:46)
nie wiem,czemu wykreowalam jej imie lol
Ja (4-01-2008 19:46)
i ja mialam takie pudeleczko z proszkami w 4 kolorach..(wygladalo jak cienie do powiek)
Ja (4-01-2008 19:46)
nazywaly sie ''idoser'' ;d
Ja (4-01-2008 19:47)
i one sluzyly do tego
Ja (4-01-2008 19:47)
zeby zmieniac nastroj
Ja (4-01-2008 19:48)
byl rozowy - do poprawy humoru, zeby poczuc sie ''szczesliwym'', fioletowy - do wysilku umyslowego, jeszcze jakis ktorego
koloru i przeznaczenia nie pamietam, i pomaranczowy - do ''schiz'' ;pp
Ja (4-01-2008 19:48)
i ja uzylam tego pomaranczowego
Ja (4-01-2008 19:48)
i zaczely mi sie pojawiac takie dziwne obrazki ktore jakostam mnie mialy przerazic,ale ja wiedzialam,ze one sa na niby,wiec
sie nei balam ;pp
Ja (4-01-2008 19:49)
np. taki jakby trupek z odcieta glowa
Ja (4-01-2008 19:49)
ale narysowany jak w paincie ;)
Ja (4-01-2008 19:49)
ja widzialam,ze to tylko rysunek ;d
Ja (4-01-2008 19:49)
ale ta Marion,ta Chinka,sie przestraszyla,zaczela plakac
Ja (4-01-2008 19:49)
musialam jej dac rozowy proszek
Ja (4-01-2008 19:49)
..i wtedy sie obudzilam, byla 7 rano ;/
Ja (4-01-2008 19:50)
tej Chince w ogole gdzies pomagalam dojsc, gdzies sie wspinala po czyms drewnianym.,,
Ja (4-01-2008 19:51)
jak sie obudzilam to szybko chcialam wrocic do snu i jeszcze cos dosnic
Ja (4-01-2008 19:51)
ale juz nie bardzo
Ja (4-01-2008 19:51)
skonczyl sie
Ja (4-01-2008 19:51)
najbardziej mnie dziwia te nazwy ''idoser'', ''marion'', albo to,ze np. kolor fioletowy rzeczywiscie niby pomaga w wysilku umyslowym
idoser to program do synchronizacji półkul muzgowych:I-Doser Version 4.5
http://uazu.net/sbagen/i-doser.html
,a kolory podane tylko pewnie symbolizują w jakiś sposób jego działanie.
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services