Echooo's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V  < 1 2
entry 11.05.2009 - 07:03
Staram się osiągnąć OOBE od około dwóch tygodni. Zauważyłem już jakieś postępy, więc nie stoję w miejscu. wciąż jednak nie wyszedłem.

Ostatnio czytałem o "OOBE w 5min". Ktoś twierdzi, że 9/10 osób doznaje OOBE robiąc tak:
Siadasz wygodnie, wdychasz powietrze nosem, i wydychasz ustami x3, po czym wyobrażasz sobie słup jasnego światła wyrastający z czakramu korony, i wysysający cię z ciała.
trzeba wyobrażać sobie, że z każdym oddechem wciąga się nosem trochę światła. Ciało napełnia się światłem.

W nocy zastosowałem się do opisu. Po całym tym rytuale nie byłem jakoś nadzwyczajnie odprężony, ani nie czułem nic specjalnego... czyżbym mieścił się w tej 1/10 ludzkiej populacji?! Nie może być.
Postanowiłem zrelaksować się swoją własną metodą, wymyśloną za czasów zabaw w "autohipnotyzera".
Leżąc wygodnie na plecach, wyobraziłem sobie, że moje ciało to człekokształtny zamek z piasku. Piasek wysechł na słońcu, i teraz zaczyna się rozsypywać. Zawsze zaczynam się "rozsypywać" od palców stóp, skąd fala przechodzi do głowy. Później wystarczy kilka głębszych oddechów dla pogłębienia stanu, i jest ok.
Po odprężeniu wróciłem do metody na OOBE w 5min.
Czerń wokoło szybko zmieniła się z czarnej w kruczo czarną, i czułem się rozsmarowany po całym łóżku wtedy przyszły wibracje. Przynajmniej tak mi się wydaje. Ogólnie przyszło coś, co wyglądało tak jakbym szybko otwierał oczy na zmianę - lewe prawe lewe prawe...
Migałem tak sobie rozsmarowany w ciemności, aż wibracje zaczęły słabnąć. Pomyślałem, że nie mogę dopuścić żeby zniknęły na dobre. Krzyknąłem w myślach "Wibracje razy tysiąc!!!!" i wtedy przeszła fala zmieniająca moje rozmazane ciało w kłębek dymu. Z tym, że wibracje nasiliły się jakieś 10x, nie 1000. Krzyknąłem jeszcze "Wibracje razy 1000000" ale sam nie byłem pewien czy chcę to poczuć, więc nic się nie stało. Po chwili zacząłem widzieć przez powieki, jednak wciąż siedziałem w ciele, i nijak nie mogłem wyjść. Patrzyłem tak przez długi czas w sufit mojego pokoju, aż mi się znudziło i pozwoliłem sobie zasnąć.

Myślę że to był wielki krok dla mnie, i mały kroczek dla ludzkości.

entry 08.05.2009 - 13:01
Witam Forumowiczów.

Na początek coś o sobie:
Nazywam się Piotr, mam 20 lat i mieszkam na granicy Podlasia i Mazur.
Uważam się za katolika. Co prawda głównie dlatego, że tak zostałem wychowany, jednak mam logiczne powody żeby zostać przy tej wierze. Zdaję sobie sprawę, że księża są ludźmi tak jak ja, i mogą popełniać błędy, dlatego swoją religijność opieram na własnych przemyśleniach, nie na nauce kościoła.
Moje przemyślenia... Nie wiem dokładnie od kiedy, zacząłem ufać wyłącznie temu co mieści się w moim pojmowaniu świata. Ciężko mnie do czegoś przekonać, jeśli nie pasuje to do mojego światopoglądu.
To wielkie wyzwanie dla mojej wiedzy, i logiki, dlatego wciąż nad tym pracuję. Staram się nie wypowiadać na tematy, o których nie mam pojęcia, do czasu aż sam to zbadam i przemyślę. Jestem otwarty na absurdalne teorie, o ile zachowują choć trochę logiki, bo nie chcę być "naukowcem" omijającym ze śmiechem coś, co kiedyś okaże się przełomowym odkryciem.

Nie wierzę we wróżki, tarota, horoskop itp. LD i OOBE jednak opiera się na śnie - czymś czemu od lat przypisywano specjalne właściwości, a co nie zostało do końca zbadane (sorry, ale encefalograf jest jak próba zbadania życia morskiego, przyglądając się bąbelkom na powierzchni wody). Sny o zmarłych zdarzają się dosyć często (chyba każdy ma w rodzinie kogoś, kto przeżył coś takiego). Na tyle często, żeby głębiej zastanowić się jak to działa. Oczywiście można wziąć pieczątkę "tylko zwykły sen" i rozprawić się ze wszystkimi tymi historiami w 5min jednak, robiąc w ten sposób możliwe, że na własne życzenie pomijamy coś bardzo istotnego.

Moje dotychczasowe doświadczenia z OOBE, LD itd:
Niewiele tego...
Kiedyś czytałem książkę o "Potędze podświadomości" literatury tego typu jest całkiem sporo. Autor twierdził, że wmawiając coś sobie, można dokonać dosłownie wszystkiego. Przypominało to trochę historie o świecie Astralnym: jak czegoś bardzo chcesz, i wierzysz, że się uda, to to dostajesz, z tą różnicą, że autor miał na myśli świat realny.
Czytałem też "Życie przed życiem" (nie pamiętam autora) nie doczytałem do końca, bo nie mogłem przebrnąć przez opisy teorii (wtedy jeszcze interesowały mnie wyłącznie historie o śmierci klinicznej. Naukowa paplanina była męcząca i usypiająca). Na końcu tej książki był kurs autohipnozy. Bawiłem się trochę tym. Jedyne co osiągnąłem to głęboki relaks. potrafiłem sparaliżować się od szyi w dół. Może nawet osiągnąłem stan hipnozy, tylko spodziewałem się jakichś "efektów specjalnych".
Czytałem też książkę o Czeskich naukowcach, którzy badali fenomen odgadywania przez zahipnotyzowanych ludzi, kart z symbolami, zamkniętych w zapieczętowanych kopertach.
Myślę, że wszystkie te książki choć kiedyś podchodziłem do nich z niedowierzaniem, krążą wokół OOBE. Wszystkie te niesamowite historie miałyby sens, gdyby uznać OOBE za coś faktycznego i realnego. Składa się to w całość, jak puzzle.
Ok, teraz napiszę coś o moich doświadczeniach:
Autohipnoza będzie numerem 1, bo od tego zaczynałem. Numerem 2 będą dwa sny które pamiętam do dziś. śniło mi się kiedyś, jak byłem dzieckiem coś takiego:
Stałem na podwórku przed domem razem ze swoimi dwiema siostrami, a jedna z nich tłumaczyła mi, że jak się skupię to zacznę latać. Skupiłem się więc i uniosłem na kilka centymetrów. Pamiętam, że byłem niesamowicie podekscytowany możliwościami jakie mi to daje. Skupiłem się jeszcze bardziej, i uniosłem się trochę wyżej. W końcu byłem na wysokości dachu mojego domu. Widziałem wszystko z tej niesamowitej perspektywy. Spojrzałem w dół, i pomyślałem "A co będzie jak spadnę?" wtedy zacząłem spadać. Przeraziłem się i obudziłem z szybko bijącym sercem.
Dodam, że nigdy nie śnią mi się sny o lataniu.
Sen nr2:
Kilka lat temu obudziłem się bardzo wcześnie. Wszyscy jeszcze spali, więc mimo, że nie byłem zmęczony zmusiłem się do dalszej drzemki. Wciąż widziałem pod powiekami czerwony blask wschodzącego słońca. To była dziwna drzemka, bo wciąż świadomie rozmyślałem. Nagle zaczął się sen (dodam, że bardzo realistyczny). Stałem na środku głównej ulicy mojego miasteczka. Zwykle jest na niej duży ruch, teraz było pusto. Było bardzo przyjemnie. Zacząłem odbijać się od asfaltu jak kauczukowa piłeczka. Bawiłem się w swoim pustym mieście do czasu, aż obudziły mnie odgłosy z kuchni.

Poza tym raz zdarzyło się, że podczas bardzo gorącej nocy nie mogłem zasnąć. gdy wreszcie udało mi się wygodnie ułożyć zasnąłem, a raczej zasnęło tylko moje ciało. pogłębił mi się oddech, i czułem jak odpoczywam. Nie mogłem jednak poruszyć żadnym mięśniem. Nie czułem nawet swoich mięśni. Byłem jakby rozpuszczony w przestrzeni, i zawieszony w okolicy głowy w konturach mojego ciała.
Spanikowałem wtedy. Bałem się, że będę musiał pozostać w tym stanie przez całą noc, aż do obudzenia mojego ciała. Wystraszyłem się perspektywą nudnego gapienia w nicość, przez długie godziny, i to chyba pozwoliło mi wreszcie poruszyć kończynami.
Przez resztę wieczoru nie mogłem normalnie zasnąć. Zawsze gdy się kładłem, ciało zaczynało drętwieć, a świadomość nie chciała się wyłączyć, więc się rozbudzałem. trwało to aż do godzin rannych.


Ok. teraz ostatni punkt. Moje oczekiwania wobec kursu:

Myślę, że wiedząc jak inni ludzie powodują u siebie OOBE, sam łatwiej to osiągnę. Mam nadzieję, że wasze doświadczenie pomoże mi w wywołaniu OOBE u siebie.
Liczę na dokładne i wyczerpujące opisy, bo to jest bardzo istotne w tak niecodziennych sprawach. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że sam powinienem wykształcić własne metody, bo to działa najlepiej.

ok, to by było na tyle. Serdeczne dzięki, jak ktoś to doczyta do końca :D
Komentarze mile widziane.

2 Stron V  < 1 2  
Mój obraz