Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Wyjście Astralne Nowe Spostrzeżenia
pomaranczowy Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 19.12.2007 - 00:54
Wczorajmiałam mentalno-astralne dzis Eteryczno -Astralne
Pokusze sie o porównanie.
Wibracje nastapiły w trzecim oku. Bardzo silne grzanie. Zaczęłam dostrajać się do tych wibracji i wciągać je wokół głowy. Zaczęło być jasno. W tej jasności poczułam na ślepo szosę. Chwile dostrajania i zaczełam odczuwać więcej szczegółów otoczenia. W tym momencie zobaczyłam jak w moje trzecie oko wlewaja sie duże krople "wody". Wpływa bulgocząco, czuję łakotanie w oku. Obserwuję to z centrum głowy, centrum bani. Czuję jak "woda" się rozlewa w tej bani. Czuję cały czas ślepo przede mną rozciągające się pole. Poruszam stopami. powoli. Każdy krok obserwuję. Zaczynam mieć przebłyski widzenia. Percepcja typowo eteryczna. Słyszę ciamkanie błotnistej szosy. Czuję przyklejanie sie butów do niej. Przebłyski widzenia odczuwamjak rwanie papieru , rozdzieranie papieru i za nim obraz. Tak jest - pole. Ciemno a w oddali wioska uspiona nocą.
Idę tą ciemną szosą przykucam by dotknąc zimnej ziemi i palcami dotykam błotnistej gliniastej ziemi. idę w kierunku wioski i proszę "..." o prowadzenie.
W tym momencie znajduję się w moim łóżku i czuję, że z łątwością wstaję górną częścią ciała niefizycznego. Siadam dostosowuję percepcje i zmysły. odwracam się na czworaka nad sobą spiącą. Uwalniam resztę.
Patrzę na siebie, wyglądam jak śpiąca ale nie moge dłużej patrzeć na siebie bo obraz ucieka. Wstaję obok i rozglądamsię. Mójdom ale troche inny. Na fotelusiedzi moja babcia. podchodze do niej, bardzo blisko. Nie widzi mnie, mówi coś do mojej mamy. Śmieje się. Moja mama krząta się po pokoju co rusz włazi we mnie. Kiedy przechodziprzeze mnie czuje łaskotanie. Idę po domu - one mnie nie widza ani nie czują. Przechodze przez korytarz po drodze wkładając dłoń w różne rzeczy. Ostatni pokój. Siedzi tam moja córka. (normalnie ma inny pokój) biurko tyłem obrócone do drzwi. Chcę zobaczyć co robi. Podchodzę. Włączony komputer. Ale kiedy podchodze ona odwracasię do mnie. I patrzy na mnie. Zdziwiłam się. Tak ona patrzy i mówi do mnie: Cześć, znasz może moja mamę? Niepewnie dośc pyta. A ja uradowana, że ona mnie widzi objęłam ja i mówie: to ja, ja jestem twoją mamą! Takjakby częściowo ja czuję. Dziwnie. To zdziwienie lekko cofa mnie na łóżko. Ale znów wychodzę. Ide tam znów. Po drodze nikt mnie nie widzi. Ona tak, z daleka juz do mnie gada. Próbuje złapac za rękę. Wchodze do kuchni. Jest taka sama jak moja. Właściwie cały czas nie czuje własnych nóg. Tak jakbym ich nie miała. Lewituję tak. Wlewitowałam na parapet okna. Z oknemciemno. Patrze na szybe i znów zabawa dłonią. Obserwuję jak wnika w szybe. Zauważam, ze kiedy wnika staje sie transparentna a reszta zostaje bardziej "gęsta i ciemniejsza. Kiedy cofam to miejsce przy styku szyby staje się dla moich oczu bardziej materialne. O dziwo - włączyła mi się analiza. Myślę, czy ja tak wyglądam? A może to nadal iluzja? A jakbym miała 6 palców? I natychmiast mam 6. A jakbym miała 10 u jednej ręki? I mam natychmiast 10. A jakbym miała dwie, trzy dłonie w ręce? Tak się staje. Sprawdzam dokładnie przyglądam sie jak kreuję. Chciałam wylecieć przez okno. Ale cos mnie zatrzymało. W kuchni mam na scianie małe lustro. Olśnienie! ZObacze czy widac mnie w lustrze! Podchodzę ostrożnie. Jestem. mamna sobie swój ulubiony czerwony sweter. Podchodzę bliżej przyjżec sie twarzy. Zaczynam się rozciągać jak w gabinecie krzywych luster. W szerz. Skupiamsie. Twarz bardzo niewyraźnie. I bardzo dobrze widzę że nie moge zobaczyc oczu. Moje oczy sa rozmyte gaussowsko (planti będzie wiedział jak ;) specjalnie, same oczy. Reszte widzę. Próbuje sie dostroic by zobaczyc oczy ale cały czas tak samo. Ale oto za mna stoi druga ja. Tak samo czerwonym sweterku, szczuplejsza od pierwszej i patrzy z taka cierpliwością na mnie jak matka w piaskownicy na dziecko które podziwia robaka. Wróciłam dociała nagle ale jeszcze raz udało mi się wyjść. W pokoju była wanna a moja córka sie szykowała do kąpieli. Widziała mnie i opowiadała coś. Ja podniosłam kaczkę gumową. I wrzuciłamja do wanny. Nazwałam ją imieniem w stylu meksykańskim. Chciałm podejśc do jeszcze jednej osoby w pokoju przy komputerze. Zobaczyć co robi. Ale nie mogłam. odbijało mnie.I wciągneło mnie do ciała.
To wszystko stało sie podczas gdydomownicy w domu wcale nie byli cicho i robili mnóstwo rzeczy, nie wybiło mnie to ;) fajnie. Ufff. może to, że o tym piszę będzie dla kogoś wskazówką..

« Następny starszy · pomaranczowy Notatnik · Następny nowszy »

Komentarze

Artur_flyer
post 19.12.2007 - 09:41
Komentarz #1





Guests






Hmm, dziwne, zagladałem tu o 3 w nocy i był jeszcze stary wpis, a Ty dodałaś go przecież przed 1 hmmm.
Kurcze, Arturkowi już się wszystko miesza hihihihi.

Bardzo ciekawe przeżycie.
Większość z moich wyjść właśnie tak wygląda.
Tylko, że u mnie to wszystko trwa bardzo krótko, pochodzę trochę po pokoju i świadomość zaraz ucieka.
Często mam też problemy z samym oddzieleniem.
Mogę wstać tak jakby do połowy, ciężko mi oddzielić resztę ciała.

Ta druga Ty?
Pewnie domyślasz się kto to mógł być.
Ty ale z przyszłości, Twoje wyższe Ja, twój Mtj czy jak kto woli :)

...............ŚWIATEŁKO...............
ŚLĘ
:):):)
Go to the top of the page
post 19.12.2007 - 22:59
Komentarz #2


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy

Grupa: OOBE VIP
Postów: 332
Dołączył: 12.07.2007
Nr użytkownika: 1505



Jesteś jak nasza przednia straż i wywiadowca:) To co piszesz jest bardzo ciekawe. Wiesz, wydaje mi się, że to nie jest przypadek, że spotkałaś bliskie Ci osoby płci żeńskiej, swoją rodzinę. Może chcą dać Ci wsparcie, którego potrzebujesz? :* dla Ciebie i Artura, Świetlistego Brata:)
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · pomaranczowy Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz

Moje Albumy