hmmm. To mnie bardzo ciekawi.
W niedawnym wyjściu oobe - stałam na parapecie i postanowiłam rzucić się w noc i polatać. Z łatwością przeniknęłam przez szybę i wpadłam wprost na kable wysokiego napięcia! jest ich trzy byle jak przebiegające u mnie przez podwórko w realu. Ja wpadłam w nie i strasznie mnie "pokopało" tak jakby szczypało i kuło. Zabolało a dźwięk był skrzypiący. odbiłam się i z gwizdem wcięło mnie w ciało fizyczne i przebudzenie.
Kuźwa! To ja nie rozumiem... Niby niefizyczny świat a druty i prąd realne???? Co ma prąd do niefizyczności? To w takim razie wynika z tego, ze światy te muszą mieć ze soba coś na rzeczy jak to się mówi...
Wiem, że Kazik miał to samo z drutem. Kurde... Może ktoś jeszcze?