|
|
03 11 2012 Wczoraj pracowałam w domu. O 14 mnie zmogło, słaba po grypie postanowiłam sie na godzinę położyć, zregenerować. Właśnie czytam na bieżąco książkę Darka Sugiera "Reportarze Św Piotra". I myślałam o aniołach i Jezusie, których on spotkał. Zamknęłam oczy. po raz pierwszy od dawna uruchomiłam stan medytacji. Dawno nie byłam sama w domu, taka cisza i spokój. Całe ciało niefizyczne rwało się do działania świadomego. Wypowiedziałam cel medytacji: Aniołowie, chce was spotkać, zobaczyć, czy jakieś mnie chronią aktualnie, czy któryś jest blisko i może ze mną pogadać? Puściłam myśli , z dwóch stron pojawiły się dwie kobiety wyglądające jak słowianki złotowłose, w warkoczach chyba. Obie identyczne. Obie miały zadanie uspokajać moje myśli, odpędzać je. Przykładały palec do ust i szeptały: ciiiiiiii.... Myśli ciiiiiiiiii Kiedy myśli powracały one znów pojawiały się mi pomóc. W końcu pojawił się obraz. Jakież było moje zdziwienie, spodziewając się anioła w szacie, ze skrzydłami klasycznego - zaskoczyłam się. - Jesteś aniołem? - spytałam telepatycznie. Mój anioł miał wygląd 11 chłopca z Brazylii, długie włosy chyba warkoczyków dużo, albo dredy. Ale ta twarz... Oczy - hipnotyzujące spojrzenie, ogromna powaga i mądrości, czuć , ze wysokie wibracje. Patrząc w ta twarz dostawałam pakiet informacji. Że to tylko forma, że czemu nie taka akurat? drugi anioł pojawił mi się po chwili i był to Grabiec. Zszokowałam się jeszcze bardziej. Grabiec? Jego twarz wpatrzona we mnie spokojna ranga. To samo spojrzenie co chłopca, powodowało, ze wyglądał trochę inaczej. A może ja dotąd inaczej na niego patrzyłam... - A czemu nie? - po prostu nie podejrzewałam, ze Grabiec może być aniołem i to jakoś mi bliskim.. - no to niespodzianka, chciałaś zobaczyć to masz- i tu wysłał mi pakiet informacji, mniej więcej szło to tak: "Przygotowuj się na to, by znieść spojrzenie prawdzie w twarz. Kiedy wszystko przestanie być anonimowe, odkryte zostaną myśli, postępki, wielu tego nie zniesie. Wstydu własnego postępowania, patrzenia w oczy prawdzie. Dobrze jest starać się żyć tak, jakby wszystko wszyscy o tobie wiedzieli. Wtedy nie masz nic do ukrycia. I nie boisz się, ze się wyda. Żyjąc tak, dokonujesz świadomych wyborów, nie oszukujesz się." I zniknął. --------------- Dzis po południu mój syn stoi na przedpokoju, słyszę z łazienki, że mówi zawzięcie jakby do kogoś. -- Rozmawiasz z kimś? - pytam - tak, z chłopcami. - Sa tu chłopcy? Czy wymyśliłeś ich sobie? - Sa tu - pokazuje palcem. - A jak wyglądają , bo ja ich nie widzę - mówię - chłopcy są, ładni, ładni chłopcy. Nic więcej nie udało mi się z niego wydobyć. Pomyślałam sobie, ze to mogą być tak samo aniołki w postaci chłopców, którego ja zobaczyłam. Przyszli dziś do nas, zaglądają ;) -----------------------
|
Moje Albumy
|