Moje wyjscie dzis jest o tyle ciekawe, ze ciekawa byla okolicznosc tego wyjscia.!!! Głownie tu sie skupie.
Siedzialam w snie. Byla jakas osoba obok mnie. Nagle zobaczylam, jak ktos strzelil do tej osoby w glowe. Przestraszylam sie i zszokowalam. osoba ta sie osunela a ja szybko z lekiem spojrzalam w kierunku, skąd strzelano. i w tym momencie dostalam kulke też. W serce. Poczulam szarpnięcie. Swiadoma bylam tego ze zostalam zabita. Ze wlasnie przezywam proces umierania. !!!
Nie czulam w ogole bolu. Zdziwilo mnie to. W okolicy serca zaczelam czuc gorąco wzbierające, lecz nie bol. Takie mrowienie nagle od serca poszlo na cale cialo. Mysle, ciekawe co teraz mi umiera? I pomyslalam:
A moze skoro juz umieram, to co bede tak siedziec bezczynnie. Moze wyjde z ciala? Moze wtedy cialo sobie umrze a ja juz bede swiadomie dzialac?
I zaczelam sie ruszac w ciele. Rozruszalam cialo niefizyczne. Czulam ze moje fizyczne wbite w fotel umiera a moje niefizyczne uwalnia sie latwo.
Wybilam szybko do przodu, poczulam sie jakby worek foliowy, tak to moge ując. Bylam juz w pelni swiadoma, więc unioslam sie i prosto w okno, polecialam do przodu, przez okno.
Wylecialam od razu. Cofnelo mnie na chwile w cialo, ale szybko to samo. wybilam sie i polecialam z okno. Tam juz w pelni spokojnie poszybowalam w góre. Obrócilam sie paroma fikolkami. Gdzies polecialam. To byl fokus, ktorego opisywac nie bede. Typowo erotyczne przezycia.
Powiem tylko, ze Raz bylam facetem a potem kobietą....
No tez sobie pomarancza wyprawe zrobila!
Ponioslo mnie. Ale czysta kreacja byla wszystkiego, co do szczególu. Jestem zadowolona z wyjscia. Tylko, czemu ktos mnie zabil?????
Musialam miec silny bodziec, zdziwienie, zakoczenie by udalo sie wyjsc?
pozdrowka dla starej i nowej gwardii!
;)
Wpisuje się na rocznice 2000 odwiedzin. Niech żyje niech zyje i jeje
Zgadzam sie ze Zbyszkiem dobrze ze wrociłas:)
I się cieszymy się :):):):):):):)
czemu wy doświadczeni piszecie takie wpisy, że początkujący zawsze sie potem boi.... xd
nie mozna sie bac, trzeba akceptowac to, co przychodzi i uczyc sie kontrolowac. wyciągac wnioski, lecz stac jak obserwator. Czasem jest smiesznie a czasem dziwnie, mozna spotkac i przezyc rzeczy zupelnie niesłychane, trzeba byc na to gotowym. To jest praca nad sobą, nikt nie mowil ze bedzie latwo ;) pozdro ;)*
Hej pomarancza cos robisz z czasem, bo ci licznik zamarł na blogu. Tydzień temu wszedłem na twojego bloga i bylem 2000-sieczny i teraz jestem znowu- 2000- tysięczny. Skończ z tym wreszcie bo się ludzie wystrasza.!!!!
Powered by IP.Blog
© Invision Power Services