Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
pomaranczowy Notatnik

Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

pomaranczowy Notatnik

Odpowiedź Wyższego Ja

edit
Zauważyłam , że ludzie myślą iż kontakt z Wyższym Ja pozostaje tylko w sferze pozacielesnej. Ale kiedy juz doświadczyliśmy kontaktu z nim w POZA - zaprośmy go do współpracy z niższym ja (podświadomością) i świadomością. On w świecie fizycznym może robić cuda ;)
edit

Od Bożego Narodzenia natchnęło mnie do powrotu i ponownego zgłębienia HUNY. Rozpoczęłam ćwiczenia i afirmacje Podświadomości. W poście na forum pisałam jak to robię. Najpierw poznałam się niższym ja czyli podświadomością. Nie ma nic skuteczniejszego dla podświadomości niz obraz emocjonalny. Wizualizowałam sobie więc dziewczynkę - siebie samą jak byłam malutka. I powitałam ją. Wysłałam dużo ciepła i miłości, powiedziałam, że kocham ją-siebie i przytuliłam. Od tej pory mówię do niej. Jak chcę coś zaafirmowac podświadomości - tłumaczę to tej dziewczynce tak jak tłumaczy się dziecku by zaufało i uwierzyło. Prosto, jasno i spokojnie. Moja podświadomość słucha i uczy się. Nawiązałyśmy , odświeżyłyśmy kontakt bo chcę odświeżyć kontakt z Wyższą jaźnią.
I oto wczoraj w pociągu okazało się, że córka wzięła legitymację, która jest niepodbita w szkole, czyli nieaktualna. Przed wejściem konduktora medytowałam sobie i byłam bardzo nastrojona pozytywnie. Konduktor machnął ręką i powiedział, "no nie wiem zobaczymy co będzie dalej, przy kolejnej zmianie grupy konduktorskiej.
Minęły trzy godziny. Nadszedł nowy konduktor. Od drzwi wydał się bardzo niemiły. Miał za soba kontrolera. Zaatakował studenta, mimo ważnej legitymacji miał na "starym" druku. Od 1 stycznia nieaktualny druczek legitymacji, którego nie wymieniła szkoła bo nie nadąża. Nie chciał słuchać i kazał płacić chłopakowi. No i trzymam sobie te bilety w ręku, myślę, że na 100% zapłacę kare. Więc gadam do podświadomości, żeby powiedziała WJ by zrobiła tak, żeby tego uniknąć. Spokojnie siedziałam i z ufnością tłumaczyłam dziewczynce, że tak będzie dobrze. I wtedy konduktor wziął bilet od pana obok do sprawdzenia, po czym powiedział :"dziękuję i dowidzenia" i wyszedł z przedziału, nie sprawdzając moich biletów. ;))) W końcu 150 zł nie chodzi piechotą , wolę iść do fryzjera ;)

przez: Conchita on 03.01.2008 - 12:09

Hehehe! Niezłe! Ja też tak kiedyś zrobiłam w tramwaju:). Miałam nieaktualną kartę miejską i była kontrola. Zaczęłam prosić WJ o pomoc i ... chociaż sprawdzali wszystkich po kolei to mnie ominęli! A miałam miejsce siedzące, więc niełatwo było o mnie zapomnieć. Ale ominęli.... No cud!
Ale WJ to specjaliści od cudów..:)

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services