Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
pomaranczowy Notatnik

Wersja do druku

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wpis w oryginalnej formie

pomaranczowy Notatnik

Wyjście Na Maksa

Dziś miałam total wyjście Astralne.
Wczoraj rozmawiałam z Amenem, że rzadko wychodzę talk przyziemnie, u siebie w pokoju. Często wywala mnie w dalekie strony i dziwne sytuacje. I dostałam swoje przyziemne wyjście w wielkim stylu. Długo nie spałam zafascynowana nową teorią cymantyką. Czytałam do 3 w nocy. Potem długo leżałam podekscytowana tymi teoriami i ich odzwierciedleniem w mnóstwie dziedzin... Nuciłam w myslach swoją mantrę, swój ton, swoja wibrację... Cos nowego dla mnie! i dopadły mnie wielkie wibracje. Lezałąm w nich długo, moze z godzine nawet mysląc o tych drganiach strun i mantrując sobie. Przez chwile juz pomyślałąm by zasnąc kiedy wyszłam z ciała tak wyraxnie i pełnymi zmysłąmi czucia. Postanowiłam z pasją, że chce sprawdzać dokładnie czucie wszystkiego w stralu. Zaczęłam od szorstkości dywanu. Stałs ie wielki (albo ja mała). chwytałam go i pocierałam dłonią. Cieszyłam sie jak dziecko na łace łapiąc kwiatki i motylki poznając świat - nowy wspaniały swiat. Powoli z namaszczeniem wsuwałam dłoń w rózne materie - ściane, drzwi, i dokłądnie obserwowałam na ile rzadsza jest ta materia bo przeciez jakąś gęstość ma. Poniewaz czuje na dłoni i ręce cos w co ją wkładam. Jakby w naelektryzowana lekko masa. jakby z drobinkami wiórkami takimi. To sciana. Okno - szyba inaczej, jak kisiel suchy. Albo czasem jak zastygła woda. Bawiłam się doświadczając - wkładałam i wyciągałam dłoń. Potem stope czy całą postać. Słabo widziałam. Bardzo zmeczona byłam więc próbowało mnie wciągnąć w sen. Ale podekscytowanie nie pozwoliło. Sprawdzałam wszystko co możliwe. Wykręcałam dłoń dookoła w spirale, wyciągałam na 3 metry, wyskoki w tył i to w zwolnionym tempie jak w stanie nieważkości... zabawa wspaniała. Wylot przez okno, powrót na wstecznym. Wylot przez scianę na dach. Nieznany mi dach. Patrzyłam w niebo granatowe błyszczało od gwiazd. Lot miedzy dachami - zabawa w zoom "oczami"... Potem może cos jeszcze dopiszę... wracam do pracy. Ech co za noc... ile spałam? nie wiem, może do rana wcale? , ale wypoczęta jestem na maksa...;))))******
Dodam, ze analizowałam z pasja dokładnie wibracje w których byłam. mantrując w myślach (bo głośno nie mogłam z powodu śpiącej rodzinki, mogliby sie nieco zdziwić) obserwowałam zmiany jakie zachodzą w wibracji. Nasilenie na aaaa, spadek na inne, total wibrowanie na aaaajjjj , itp. Również częstotliwość iiii na całej prawie oktawie... U każdego będzie inaczej jak mniemam...

przez: kozuar on 10.12.2007 - 11:53

Dobry dzień jest chyba, ja też mialem kolosalne wyjście. Pozdrawiam.

przez: on 10.12.2007 - 12:48

Bardzo się Cieszę siostrzyczko

Arti_latający :):):):):)

Powered by IP.Blog
© Invision Power Services